Tutaj

Tutaj
Tu, gdzie przed 20 laty zaczęła się moja przygoda z UK.

sobota, 8 września 2012

Monreale z Goethe`m i Iwaszkiewiczem.

Trochę pięknych cytatów  z moich wspomnień z Sycylii. 
Dzisiaj wybraliśmy się do Monreale. Goethe pisał: „Wspaniałą drogę wybudował opat w tych czasach, gdy klasztor opływał jeszcze w niezmierne dostatki. Droga jest szeroka, wznosi się łagodnie, tu i ówdzie stoją przy niej drzewa, ale bardziej wpadają w oko liczne fontanny i wodotryski, orzeźwiające ludzi i zwierzęta.” Po drodze trzeba zobaczyć cudowną Zisę, pałac z „Tysiąca i jednej nocy”, gdzie wokół tryskają fontanny i nastrój jak z bajki o pięknej Szeherezadzie. Goethe tak wspominał La Zisę: „Zachwyt wzbudził domek w stylu mauretańskim, zachowany w bardzo dobrym stanie. Budynek niewielki, ale pokoje obszerne, harmonijne, proporcjonalnie zbudowane.” (XIII w.)

Tuż obok w ogrodach Villa Tasca znajduje się wspaniała Cuba, normandzko-mauretańska, prostokątna budowla z wieżą na każdym boku. Cuba i jej piękna siostra La Zisa posiadają wspaniałość świadcząca o królewskości tych pałaców.
Wróćmy na drogę do Monreale. Jedziemy na górę św. Marcina, po obu stronach ulicy agawy, kaktusy i opuncje przemieszane z wielkimi krzewami pelargonii, z zaroślami lewkonii, jak jakiś ogromny deseń na tapecie. Gdy się odwrócimy, widzimy całe Palermo, „złota konchę”, morze i port. Na ryneczku przylegającym do katedry rozsiadły się gelaterie i trattorie. Lubię podsycać w sobie egzotyczność przeżywań i zamawiam vino bianco.
Naprzeciwko mnie starożytne ściany katedry i klasztoru (XII w.), marmurowe kolumny pokryte arabeskami a wykończone kapitelami z biblijnymi scenami. Normańska bryła, a bizantyjsko-mauretański przepych detali architektonicznych. I jak zwykle w takich chwilach nie mam poczucia prawdziwości mojego życia. Bo w prawdziwym życiu nie oglądam niezwykłych metopów, obrazów, mozaik, nie spaceruję krużgankami prowadzącymi do pięknych ogrodów, gdzie woń kwiatów jest prawdziwie odurzająca, a widoki zachwycające. Całe piękno sztuki i natury zgromadzone w jednym miejscu, to obezwładnia i rozczula.
Katedra w Monreale – ten cały olbrzym wraz z mozaikami, które pokrywają 6 tys. metrów kwadratowych – powstała w ciągu 15 lat. To dzieło pobożnego króla Wilhelma II (XII w.). Obfitość i piękno mozaik przytłacza ogromem. Ściany pokazują tysięczne baśnie Szeherezady, Starego i Nowego Testamentu, legendy, księgi Genezis, mitologii a nad wszystkim króluje ogromna twarz Pantokratora Wszechdzierżyciela, którego okrutne oczy przenikają do głębi, a wszystko rozgrywa się pośród starożytnych doryckich kolumn. To doskonałe wymieszanie stylów robi ogromne wrażenie.
Obok katedry przechodzi się do krużganka klasztornego, kolumny błyszczą czerwienią, złotem, zielenią. Każda para kapiteli inna, kwiaty, potwory, głowy. Katedra i klasztor przylegają do siebie, to wyniosłe, wysokie, proste budowle. „Katedra leżąca obok klasztornego różanego ogrodu, jest jak rycerz normandzki, ponury i surowy. Tak musieli wyglądać przodkowie króla Rogera, zanim rozdziany z ponurych i ciężkich zbroi, nie upadli na pachnące posłanie z róż, sportretowane na ścianach katedry.” Za krużgankami
  rozciąga się najpiękniejszy widok na Concha d’Oro. Widać stąd całe Palermo, jego normandzkie i hiszpańskie budowle, jego czerwone saraceńskie kopuły, port jak narysowany na miedziorycie, statki i żagle, morze niebieskie i niebo.
Sycę oczy tym widokiem, który wydaje się zbyt piękny aż nieprawdopodobny w swojej urodzie. „Idziemy do naszej gelaterii na kolejny kieliszek vino bianco, bo przepych tego widoku „rozestetyzuje” mnie do reszty, niech ta perła śpi sobie w „złotej muszli”.


8 komentarzy:

  1. I znowu mogłam zobaczyć coś nowego :). Wspaniałe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia to Ty robisz wspaniałe! Dopiero myślę o jakimś dobrym aparacie. A ja tak bardziej tekstowo, a dzisiaj to same cytaty. Ale tak zwiedzałam Sycylię.

      Usuń
    2. Pomyśl o aparacie, ale jak miejsce piękne to każdym zdjęcia wychodzą. Bardzo dziękuję za pochwałę. Od razu chce się kolejny post szykować :)

      Usuń
  2. Pięknie opisujesz swoje podróże przyznaję, że mnie zainspirowałaś. Pozdrawiam
    Iv.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka byłam zakochana wtedy i szukałam piękna wszędzie, literatura była najbardziej odpowiednia.Dużo mam opowiadań z tamtych narzeczeńskich czasów.Będę ich przypominać.

      Usuń
  3. Miejsce i cytaty piekne, ach i te motyle w brzuchu - super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krużganki i morze cudowne, ale ten klasztor, chcę więcej :) ! ! !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością zamieszczę, bo mam gotowe wspomnienia, ktore kiedys publikowałam w swojej lokalnej gazecie, gdzie miałam rubrykę pt "Języki, podróże, miłość".

      Usuń