Tutaj

Tutaj
Tu, gdzie przed 20 laty zaczęła się moja przygoda z UK.

wtorek, 28 maja 2013

Mazury -cud natury.

Na Mazury, chyba też i Warmię jeżdżę od wczesnej młodości, bo mamy tam rodzinę i obozy harcerskie z mojego miasta organizowano w tamtych rejonach. Kadyny nad Zalewem Wiślanym, ileż szalonych wspomnień!  Tyle razy mi tłumaczono, gdzie Warmia, a gdzie Mazury, a tu popisuję się ignorancją. Zaraz sprawdzę. Tyle informacji w wikipedii, ze znowu się zagubiłam. Warmia bardziej na północy kraju, to pewne. A historia ziem niezwykła i znowu ta powojenna najbardziej pogmatwana, zniszczyła dawną historię i tradycje. Taka niby paralela do działań Krzyżaków i ich postępowania z Prusami i inną autochtoniczną ludnością, to dosyć odległe porównanie, ale tak mi się skojarzyło. A propos autochtonów przypomniała się lekcja francuskiego z Anglikami, po francusku też jest słowo autochton, a Anglicy w ogóle nie wiedzieli, co to znaczy i im tłumaczyłam nawiązując do naszej historii, Aborygenów i Indian.
Ostatni weekend spędziłam z młodszą córką, która studiuje w Olsztynie, pogoda mi nie dopisała niestety, ale niedziela przynajmniej była słoneczna. Skąd Dominika wzięła się aż w Olsztynie? Bo na jej oryginalny kierunek studiowania związany z żywnością przyjmowano z maturą z geografii, a wszędzie indziej z biologią. Ponadto ten kierunek to chyba tylko w Olsztynie, teraz studiuje już coś innego, NOŻ-e zastąpiła WOŚ-em.Podczas tego weekendu studenci bawili się na Kortowiadzie, czyli miejscowych juwenaliach, oj działo się, działo. Jak na woodstocku, rockowe kapele i kąpiele w błocie.
Kampus uniwersytecki Kortowo bardzo mi się spodobał, moja znajomość jego z ulotek promocyjnych została znakomicie potwierdzona w realu. Czarowne miejsce do studiowania i mieszkania.
Niech tych parę zdjęć potwierdzi  jego urok i Olsztyna, gdzie oddawałyśmy się ulubionym zajęciom, podziwianiu zabytków i odwiedzaniu knajpek i restauracji.
Dominika przed swoim wydziałem. 2 minuty od  akademika.

Para akademicka.

Stare Kortowo.

Aleją Absolwentów do jeziora , a potem wzdłuż brzegu na molo. 5 minut od budynków uniwersyteckich.
Fundacja Żak zapewnia noclegi wszystkim potrzebującym. Artystyczny bałagan byłby idealną czystością w porównianu z tym, co widziałam w tym akademiku po Kortowiadzie. Kolezanki Dominiki- wspaniałe dyskutantki. I po FB , na zywo, to miłe doswiadczenie.

Na plaży. Słoneczna niedziela,  studenci odpoczywają po imprezach.

Taki spokój sto metrów dalej. Akademicka wypożyczalnia sprzętu. Zamknieta podczas kortowiady, ze względów bezpieczeństwa pewnie.
Olsztyn

Zaproszenia na imprezy były bardzo zachecajace.

Na dziedzińcu Zamku.
Turystów nie brakowało.

Architektura jak w rejonach mojej Gajówki. Na ulicach odbywały się biegi, stąd te barierki.

I couldn`t resist it. I na Mazury wkrótce wrócę, nawet, żeby Kimowi pokazać i powspominać dawne czasy z moją ulubioną rodzinką.
Z Kopernikiem na szczęście.


I Dominiki złota rybka spełniła jej parę zyczeń! Symbol wydziału rybactwa.
 Nie byłabym sobą, gdybym nie przypomniała słów łagodnie słodkiej piosenki  Czerwonych Gitar sprzed lat. Cały czas przychodziła mi na myśl podczas mojej wizyty. Taka nostalgicznie piękna.

Kiedy wrócą ptaki  Do mazurskich gniazd,
Ruszaj tam, gdzie już żeglarze  Płyną szlakiem gwiazd.


Wróćmy na jeziora, Na wędrowny rejs;
Znajdziesz tam cel swojej drogi Wśród szumiących drzew.


Białe żagle, Szmaragdowa toń,
A przy tobie Przyjaciela dłoń.


Wrócisz tam z gitarą, Gdzie ogniska blask.
Zostań tu, noc śpi w szuwarach, Pieśni słucha las.


Wróćmy na jeziora, Na samotny brzeg.
Zostań tu, gdzie las i woda, Masztów cichy śpiew.


Białe żagle, Które kryje mgła.
I nic nie mów, Bo przygoda trwa. 


Wróćmy na jeziora, Gdy zapadnie mrok.
Znajdziesz tu swoją przygodę, Wrócisz tu za rok.

 A moze ktoś z czytajacych studiował w Olsztynie i ma szczególne wspomnienia?

2 komentarze:

  1. To dopiero Dominika musiała się ucieszyć! Ola.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, to była urocza wizyta.Jak każda z moimi dorosłymi córkami przypominająca nieuchronne upływanie czasu.

    OdpowiedzUsuń