Tutaj

Tutaj
Tu, gdzie przed 20 laty zaczęła się moja przygoda z UK.

niedziela, 18 października 2015

Jak obserwowałam rewitalizację w angielskich miastach.


W Anglii wróciłam do starego imienia Alice, cały czas w krainie czarów i po drugiej stronie lustra. Alicia to inna epoka. Witrynka z księgarni w Wakefield.
W  rewitalizowanych dokach londyńskich byłam juz pod koniec lat 90-tych, Canary Wharf i Canada Square wyglądały imponująco i jeszcze kosmiczna stacja metra Jubilee Line tam  dojeżdżała i nowoczesne  DLR. Czuło się, że jest się w portowym mieście. Pamiętam ten mój zachwyt i zapach luksusu.
Zdjęcia z moich wycieczek do Londynu.  Widoki z Greenwich i Canary Wharf.



Z córką przed Canary Wharf- 2003 rok. Boże!
 To była epoka pierwszych telefonów komórkowych i wysyłalam smsy z drugiej pókuli w Greenwich.
Otwieram furtkę do mojego czarodziejskiego kraju. Wyjatkowo lubię Anglię i tak mi szkoda, ze Kim nie chciał  to mieszkać.
Rewitalizacja jest pojęciem stosowanym najczęściej w odniesieniu do części miasta lub zespołu obiektów budowlanych, które w wyniku przemian gospodarczych, społecznych, ekonomicznych i innych, utraciły częściowo swoją pierwotną funkcję i przeznaczenie. Rewitalizacja jest w tym znaczeniu zespołem działań z zakresu budownictwa, planowania przestrzennego, ekonomii  i polityki społecznej, których celem jest doprowadzenie do ożywienia, poprawy funkcjonalności, estetyki, wygody użytkowania i jakości życia w rewitalizowanym zespole. Zwróciłam na to uwagę w Scunthorpe już w 1996r, kiedy pokazano mi zmodernizowaną dzielnicę hutniczą koło Frodingham Ironworks, jakby naszą Kolonię Robotniczą przekształcić w takie sielskie lukrowane kolorem domeczki. Może znajdę gdzies jakieś zdjęcie?

Anglicy zrozumieli, że nie zagwarantują postawienia na nogi każdego brytyjskiego miasta i miasteczka, które nie nadąża za innymi bogatszymi. Policy Exchange twierdzi, że wiele dużych nadmorskich miast straciło rację bytu wraz z upadkiem żeglugi. Stawia to pod znakiem zapytania przyszłość Liverpoolu, Sunderland, Hull, Scunthorpe i Blackpool. Wiele osób twierdzi, że nierealistyczne jest oczekiwanie, że bogate miasta takie jak Manchester, Leeds i Newcastle ożywią biedniejszych sąsiadów, czyli Liverpool, Rochdale, Wakefield, Bradford i Sunderland i wiele innych. Wyczytałam jednak że miasta te nie są "skazane na zagładę" i nie można ich opuszczać, ale że ludzie muszą pogodzić się z tym, iż "nie są w stanie zapewnić swoim mieszkańcom oczekiwanego przez nich standardu życia". Rewitalizacja przemysłowych kanałów jest niezwykłą atrakcją turystyczną, restauracje wzdłuż są zawsze wypełnione ludźmi, a zacumowane barki, narrow boats swiadczą o miłości Anglików do żeglugi.


Jakie to rozczarowujące i smutne, gdy się pomyśli o naszym państwie. Chociaż ja wyjątkowo doceniam przemiany w naszym kraju i widzę ogrom dobrych rzeczy, ale  anglosaski mąż za dużo niedostatków  zauważa. Zawsze miałam taką refleksję w odniesieniu do Anglii, że to bardzo bogate państwo i wyjątkowo dba o swoich obywateli.  Demokrację tam budowano od Magna Carta w 1215. Poniżej obchody w Pontefract.
Leeds to ponad 700-tysięczne miasto, leżące w północnej części Anglii. Z racji swojego położenia bywa nazywane także „stolicą północy”. Jest w tym trochę prawdy. Według oficjalnych danych statystycznych Leeds to najszybciej rozwijające się miasto Wielkiej Brytanii. Na osobę pochodzącą z Leeds inni Brytyjczycy mówią niekiedy „Loiner”. Miasto zyskało sobie przydomek „Knightsbridge of the North”, czyli „Rycerski Most Północy".
Najstarszy zapis filmowy pochodzi z 1880 roku. Dokonał go Louis le Prince kamerą własnej produkcji. Obraz nazywał się „scena ogrodowa” i rzeczywiście, tytuł oddawał całą fabułę. Ważne jest jednak zwłaszcza to, że całość nakręcono właśnie w Leeds. I jak widzicie 15 lat wcześniej niż bracia Lumiere.
Leeds to niezwykle ważny ośrodek naukowy i akademicki. Według dziennika The Independent Leeds to najlepszy ośrodek uniwersytecki w kraju. Tę opinię zdają się potwierdzać sami studenci: na wszystkich uczelniach edukację pobiera tu prawie 200 tysięcy osób, z czego ponad 30 tysięcy na University of Leeds.
Nowoczesność i

...staroswiecki urok.

Leeds to także bogata oferta kulturalna. Cały rok obfituje w koncerty, festiwale i festyny. Leeds Carnival to największa tego typu impreza w Wielkiej Brytanii, zaraz po Notting Hill Carnival. Przez trzy dni sierpnia uczestniczy w niej ponad 100 tysięcy osób. Równie popularny jest festiwal muzyczny Reading and Leeds. Ta część, która odbywa się w Leeds przyciągnęła ostatnio 70 tysięcy słuchaczy.

Na imprezie grały takie sławy, jak Foo Fighters, Metallica, Radiohead, Guns 'n' Roses, Pixies... Kinomaniacy z pewnością zechcą przyjechać do Leeds w trakcie trwania Międzynarodowego Festiwalu Filmowego (listopad). Już niedługo.
Będąc w mieście, żal byłoby nie odwiedzić Muzeum Leeds. Po raz pierwszy otwarto je w 1819 roku.
Zgromadzono tu dzieła sztuki, skamieniałości i wiele innych ciekawych eksponatów. Najbardziej znany jest prawdopodobnie Tygrys z Leeds, którego mieszkańcy obronili przed wyrzuceniem z grona zbiorów. Bardzo ciekawa jest też ekspozycja pochodząca z czasów starożytnych.
Dla tych, którzy wolą nieco nowszą historię polecamy wyjście do Royal Armouries Museum. Eksponaty pogrupowane są na pięć wystaw: Wojna, Turnieje, Orient, Samoobrona oraz Polowanie. Najchętniej oglądana jest zbroja turniejowa należąca do Henryka VIII. Na terenie muzeum bardzo często organizowane są turnieje rycerskie i pokazy walk. Jeżeli zaś chcesz obejrzeć największy zbiór rzeźb na kontynencie, skieruj się do Instytutu Henry'ego Moore'a. Ale Muzeum Sztuki Nowoczesnej Hepworth w Wakefield robiło ogromne wrażenie. Zbudowane też na terenach rewitalizowanych obok kanałow żeglownych.
Bryła Muzeum Hepworth nad samym kanałem.

Projekt rewitalizacyjny na dawnym przemysłowym budynku.

Leeds jest zdobywcą tytułów „Najlepsze miasto w Wielkiej Brytanii” oraz „Ulubione miasto Wielkiej Brytanii”. Warto skontrastować to ze stwierdzeniem Karola Dickensa, który w 1847 roku uznał miasto za najbrzydsze i najpotworniejsze, jakie widział. Być może to zasługa ogromnych sum, które władze zdecydowały się wydać na przeprowadzenie rewitalizacji i przebudowy. Łącznie w różne projekty zainwestowano minimum 640 milionów funtów.

Katedra otoczona nowoczesnością.

To mi Łódź przypomina.

 Byłam w Leeds kilka razy,  najpierw po numer ubezpieczeniowy, potem w sprawie pracy i następnie, żeby pochodzić sobie po mieście. Z Wakefield jechało się ok. pól godziny. Autobusem piętrowym miło leciał czas na obserwacji ukształtowania terenowego, sielskich domków i pubów.
Normanton.

Castleford.
Najpopularniejsza nazwa dla pubu. Pontefract.

Ekolodzy powinni być zachwyceni Leeds. Około 2/3 powierzchni miasta jest pokryte terenami zielonymi, co czyni z niego jedno z najbardziej „zielonych” miast Europy.
Tak sobie ludzie odpoczywają w cieniu koscioła lub na skwerkach.


W Leeds od 1822 roku działa browar Tetley's, nazywany czasami po prostu Browarem Leeds. Jest to największy na świecie producent niepasteryzowanego „cask ale”.
Tu oprócz piwa jest muzyka na żywo i się mozna zabawić.

Pub przy stacji.

Popularnym sportem w okolicach jest krykiet. Każdy Brytyjczyk słysząc nazwę „Headingly” (przedmieścia Leeds i stadion o tej samej nazwie) skojarzy ją sobie automatycznie właśnie z krykietem.
Jeśli nabraliście ochoty na odwiedzenie Leeds, brytyjskiej Stolicy Północy, zapraszamy do sprawdzenia Ryanair z Krakowa. Ja jadę dopiero w drugiej połowie stycznia, bo mamy wtedy ferie.
Zakupy w cieniu katedry. A kopuła jak w British Museum, tez milenijny projekt.

Body Shop zawsze przyuważę. Taką mam słabość do tych sklepów.

  Wrócę jeszcze wiele razy wspomnieniami do Anglii. Do zobaczenia.


3 komentarze:

  1. Ale fajne to zdjecie z Dominiką. Wyjezdzalismy, gdy bylo referendum w sprawie Unii Europejskiej. Jakie dawne czasy. Maja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ktoś czytal to wspomnienie parę razy i się wyswietlił w popularnych postach. Jak ja lubię UK i tesknię za tamtym zyciem bardzo. Tutaj widac moją dużą sympatię do tego kraju. To były wyjatkowe 3-miesięczne wakacje dla mnie.

    OdpowiedzUsuń