Tutaj

Tutaj
Tu, gdzie przed 20 laty zaczęła się moja przygoda z UK.

niedziela, 11 marca 2018

Na Pomorzu. Gdzie pojechała Matyldzia.

Ale się życie toczy. Matyldzia wyjechała na Pomorze z Dominiką.
W Ustce na plaży.

Słupsk

Magda mieszkała kiedyś nad Morzem Północnym, Dominika pomieszkiwała miesiącami nad Atlantykiem i Adriatykiem na wymianach studenckich, a ja nad Morzem Śródziemnym i tak to trwało przez parę lat. Zawsze miałyśmy szczególny stosunek do morza. Conradowsko-Vernowsko- Londonowski, ja na pewno. Wychowana na literaturze. A dziewczyny  przygody przeżywały, jak w książkach awanturniczo-podróżniczych Arturo Perez-Reverte`a, bo to rozmaite historie wydarzały się w tle. To inne pokolenia.  Rumieniec satysfakcji ze wspomnień pojawia się na twarzy. Ach, warto było.
Magda szaleje nad swoim morzem. Tam zimniej było.


Dominika gwiazduje nad Adriatykiem.

Nad Atlantykiem na erazmusie w Portugalii i to kiedy!
Babcia też umiała zaszaleć. Malta.
Nastąpił czas i w różnych terminach i wracałyśmy do kraju. Dominika studiowała marine biology i aquaculture engineering. Ona musiała wrócić nad morze i bardzo tego chciała. Ja też życzyłam sobie, żeby się wreszcie usamodzielniła, ale, że przecież zabierze Matyldzię, to nie przewidziałam mojego żalu.
Lady Baltic.
Od urodzenia związana byłam z tym dzieckiem w wyjątkowy sposób i bardziej niż ze starszą wnuczką Ewcią, która otoczona  pogodną rodziną zięcia, bezpiecznie i szczęśliwie od wieku niemowlęcego przechodziła etapy dorastania. Natomiast Matyldzia, studenckie dziecko ciągane było od pokoju do mieszkania, od Olsztyna do Ostrowca, Rzeszowa czy na Dolny Śląsk. I tylko z mamą i babcią oraz koleżankami mamy.  Spędziła z "bacią" Alą niejeden weekend i wspólne wyjazdy w różne strony, a ostatnie pół roku była prawie babci domownikiem. I nagle taką słodką iskiereczkę trzeba zawieźć 600 km od domu i zostawić w obcym miejscu.
 To było nie do zniesienia. Przychodzi potem Ewcia do babci i pyta, gdzie Bilda, bo tak nazywa Matyldę, a u babci  wodotrysk łez. Ewcia jest radosna i śmieszka, ale tak bawiły się razem w każdą niedzielę, tańczyły i jeździły samochodzikiem, a teraz Ewci nie chce się samej wykonywać tamtych  wesołych zabaw i nie ma już  promiennego śmiechu w pokoju. Ewcia chodzi po mieszkaniu i szuka Matyldzi.

Ja już niedługo pojadę do Słupska na ferie wielkanocne, kuszetka kupiona, a Ewcię zabierzemy na majówkę do Matyldzi. Będą znowu się radośnie bawić, a potem na wakacje. Ale kiedy będą u mnie spać razem?
Po zabawie do łóżka odpocząć. Ewcia cała w słodkich rumieńcach.


4 komentarze:

  1. Alu, ileż miłości i dumy "babcinej" oraz macierzyńskiej w tych Twoich literkach. Ewcia i Matyldzia mają wspaniałą Babcię- młodą, oddaną i troszkę szaloną:-) Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. To moje cztery gwiazdy. Babcia, jak zdrowie dopisze będzie kształcić swoje wnusie korzystając z dobrego zaplecza.

      Usuń
  2. Piękne dziewczyny! Wszystkie! Alu, czy Ty czasem nie masz zamiaru zmienić miejsca zamieszkania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze szłam za miłością wg klasycznego hasła Ubi tu Gaius, ibi ego Gaia. Kto wie, teraz będę torn between two lovers i zamierzam jeździć jak kiedyś, mieszkać w dwóch miejscach.

      Usuń