Tutaj

Tutaj
Tu, gdzie przed 20 laty zaczęła się moja przygoda z UK.

niedziela, 4 czerwca 2017

Co się dzieje?

 Z okazji rocznicy naszych pierwszych wolnych wyborów trochę refleksji na temat demokracji.
Demokracja amerykańska zbudowana jest na rzezi Indian i krwawicy afrykańskich niewolników. Demokracja brytyjska i francuska na kolonialnym wykorzystywaniu szerokiego świata. Gdzie Nowa Kaledonia, Gwadelupa, West Indies , a gdzie Europa?
Metysi- nowa rasa Ameryki Łacińskiej powstała po wymordowaniu Indian i innych miejscowych plemion, dokonanym przez Hiszpanów i Portugalczyków.
Czy więc dobro może być zbudowane tylko na tym, co złe? Pytał kiedyś Kapuściński. Dalej pisał już dobrze ponad 10 lat temu, że w Trzecim Świecie rośnie świadomość niesprawiedliwości, nierówności i krzywdy. Ale ta świadomość nie przekłada się na działania, ale na zorganizowaną, ukierunkowaną nienawiść, bezwzględność po uwolnieniu dyktatorskiego reżimu. Wtedy myślał  o Iraku, potem przyszła uwolniona od reżimu Libia, po niej  Syria, która  też chciała się uwolnić, i zaczęły się wszystkie nieszczęścia  związane z islamskimi terrorystami. A w tym rejonie skupienie mnogości konfliktów.
Zawsze  w UK czy Francji nieprawdopodobnie fascynowałam się  wielokulturowością, która tam w najwyższym stopniu była  widoczna. Zakładałam okulary w metrze i z nieopisaną przyjemnością obserwowałam tych ludzi. Cały świat się przeglądał. Ale ta jedność w różnorodności niestety się kończy. Nie mogę uwierzyć w ataki w UK przeprowadzone w przedziale dwóch tygodni.
  Byłam przekonana, że Anglia stworzyła wyjątkowe planetarne społeczeństwo. Nawet znowu myślałam, żeby tam pojechać i popracować trochę.

Okazuje się, że nie ma jedności w różnorodności, bo sama natura nas podzieliła, dając nam różne języki, różny kolor skóry i różne wizje Boga Stąd utworzenie jednej rodziny ludzkiej, jednej wspólnoty, jest mrzonką, bo to cel sprzeczny z naturą. A nawet jeśli gdzieś powstanie jedna wspólnota, będzie ona krucha i tymczasowa.
Takie plakaty są na stacjach autobusowych w UK. Walczą z nienawiścią rasową.

Kaplica dla wolnomyślicieli, czyli z przeznaczeniem dla wszystkich. Można wynająć i spotykać się.
Anglicy są wyjątkowi  dla swojej kolorowej ludności. Oni traktują ich jak swoich,  Pakistańczycy i Hindusi robią kariery lepsze niż nie jeden biały Brytyjczyk.   Przecież merem Londynu jest Sadiq Khan, muzułmanin o pakistańskich korzeniach.
Tak mi szkoda, co się dzieje teraz na świecie. Przywilej podróżowania nie jest już dzisiaj tak przyjemny, jak dawniej.  Ale to wszystko tzw.Bliski Wschód rozpoczął, niegdyś piękny Lewant, zawsze niestabilny i obfitujący w konflikty. Śródziemnomorska uroda, taka przecież doskonała i nieskończenie piękna, staje się oznaką niebezpieczeństwa. Bo Allah akbar.
A tak mnie bawiło Salam Alejkum w Bradford czy Batley, gdy mówili mi na przystankach.
Co więcej życie toczy się dalej. Anglicy muszą odprawić swój weekendowy rytuał...
.... czyli iść do restauracji, zjeść smaczny posiłek i wypić dobre wino...

...a plebs upija się na umór w barach. A terroryści ostatnio zakłócili im enjoying the evening.
Dlaczego ten Islam tak się zradykalizował? Skąd ta pogarda, zaciekłość, okrucieństwo? Ta cała globalizacja okazała się anarchizacją i destabilizacją. I świat stał się coraz mniej przewidywalny. Szczególnie jak rządzi Donald Trump, wcześniej zaczął Bush Junior. A przecież każdy chce normalnie żyć. Na zachodzie zawsze irytował mnie ten ich nadmiar wszystkiego. Ta ich hiper- konsumpcja, konsumeryzm właściwie. Bo po co mieć 30 sosów,  50 soków, po 100 kaw i herbat do wyboru?! Nie wspominając innych paradoksów luksusu.Pozbawienie człowieka wszelkich granic, jest nie do wytrzymania
Gdy pomyślę o Syrii i obrazach z Aleppo, to trudno bez wyrzutów sumienia zająć się relaksem. Natomiast dla wielu ludzi ofiary już nie budzą współczucia. Z kolei biedni uchodźcy stają się utożsamiani z terrorystami. Tylko dlatego, ze mają piękną oliwkową cerę.
 Oni giną, toną, umierają, barbarzyństwo się rozszerza, a u nas się żyje , chociaż populizm nas zalewa. Ale co zwykły człowiek może zdziałać? Brać w wyborach to na pewno.
W ciągu tych dwóch miesięcy, gdy się nie odzywałam, tyle spraw rodzinnych się zadziało. Oprócz trudnych refleksji o  życiu, trzeba było normalnie egzystować jakoś, planować, działać, pracować. Były święta wielkanocne, chrzciny Matyldzi,

Z córkami i kuzynką Malgosią.
 moje kolejne urodziny, parę lukratywnych kontraktów w szkole, dobra praca dla Dominiki się pojawiła na horyzoncie. W związku z tym kilka wyjazdów do Zagnańska
Zagnańsk, Swietokrzyska Polana. Park Miniatur.
i moich do Olsztyna. Tu w Kortowie nad jeziorem.
 Ukoronowaniem była sprzedaż Gajówki,  moja mała   przeprowadzka  do rodzinnego miasta, to wiadomo, a  Lokatora do Golden Pond wg niego, a według mnie  do Cape fear. Takie nasze różne widzenie świata nie jest zaskoczeniem,we are so different.
Magda za chwilę wprowadzi się do swojego domu, ja wrócę na Słonko i pewnie kochający Rodzice otoczą mnie  spirytualną opieką. Francuskie dekoracje ozdobią moje stare kąty.
A przed nami wakacje.  Zajęcia kończymy w połowie czerwca. I co się będzie jeszcze działo?
Wczoraj o mało co nie umarłam. Dosłownie. To się dopiero działo. Przeżyłam silny wstrząs anafilaktyczny po zażyciu antybiotyku amoksiclav. To był prawdziwy amok. Trwało wszystko ok.pół godziny. Pogotowie szybko przyjechało i mnie uratowało. Opuchnięte tkanki gardła o mało co nie zamknęły mi krtani. Przeraziłam się nie na żarty. Śmiertelny lęk. W ten sposób dowiedziałam się, ze jestem uczulona na penicylopochodne antybiotyki.
Już drugi raz w ciągu dwóch miesięcy byłam zagrożona nagłym zejściem. 30 marca przewód hamulcowy mi  się zerwał podczas jazdy. Jakaś przestroga?
Na szczęście mam już swoją nieśmiertelność w postaci tych ślicznotek.

4 komentarze:

  1. Babcia w kapeluszu super. Widzialam na fb. Wnusie przepiekne. Moja siostra cioteczna mieszka w Londynie i troche sie wystraszyla, bo wszedzie tam pelno policji teraz. Pozdrowienia dla Dominiki.
    Ola z K.

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, że sytuacja na świecie, w Europie poza wszystkim innym zniszczyła radość z podróżowania, poczucie bezpieczeństwa. Właśnie odwołałam rezerwację hotelu w Londynie. A co możemy zrobić? może nie bać się mówić i pokazywać ("demonstrować" w różnoraki sposób), że nam się nie podoba, to co dzieje się tu i teraz (na naszym podwórku), bo jeśli będziemy dawać nasze ciche przyzwolenie, to kiedyś nasze dzieci nam tego nie zapomną. Życzę zdrowia i radości mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ktoś (mam na myśli elitę polityczną) wymyślił sobie, że będzie globalizacja i wszyscy będziemy jednym narodem zwanym ludzkością , że wszyscy będziemy żyć w harmonii i się przeliczył, bowiem harmonii nie będzie, dlatego, że jesteśmy na różnym poziomie mentalnościowym.
    Europa zachodnia i trochę środkowo wschodnia oraz Ameryka Północna z nielicznymi krajami Ameryki Łacińskiej mają najwyższy poziom cywilizacyjny. My już wyszliśmy dawno z ery mentalnego średniowiecza, z epoki podbojów i krucjat, ale inne światy jeszcze w odmętach wieków średnich żyją. Mam na myśli kraje islamskie, afrykańskie i kraje, które za nic mają wolności prawa człowieka takie jak Rosja bliski i daleki wschód, Oni są na innym etapie cywilizacyjnym, nie chcą żyć z nami w pokoju, lecz narzucić nam swój średniowieczny sposób życia. Ktoś po prostu nie wziął tego pod uwagę, dlatego Europa zachodnia upadnie, bo wątpię, aby poradziła sobie z kryzysem imigracyjnym. Elity polityczne się pomyliły a my zwykli ludzie ponosimy konsekwencje tego błędu w postaci aktów terroru a z czasem cofnięcia zmian obyczajowych. Oczywiście elity też poniosą konsekwencje tylko mniejsze i trochę później. Tak to wygląda.
    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivanka, nie prorokuj. Źle się dzieje w państwie duńskim, ale nie aż tak.
      Dawni niewolnicy przychodzą po zapłatę?
      Ja uwielbiam Kapuścińskiego i on to wszystko przewidział lata temu.Głownie interesował się Afryką i Azją, bo współczuł im w cierpieniu i rozumiał ich biedę, czasy wojny, głodu i ciągłego zagrożenia.
      Sytuacja z pewnością się zmieni i uspokoi.

      Usuń