| Zawsze jakieś inspirujące blogerki zachęcają mnie do wspomnień.Tym razem czara i rowery w Paryżu. Nie pamiętam na co ja tak patrzyłam z zainteresowaniem. Niedaleko była Galeria La Fayette i jej świąteczne dekoracje. A rowery wypożyczyliśmy dla żartu. To było 6 grudnia 2006 roku. | |
Nice photo, who is it of :-)
OdpowiedzUsuńJust joking, I like this Paris photo very much :-)
OdpowiedzUsuńJust six years ago yesterday!
OdpowiedzUsuńInteresting six years I think <3 U
So far, the best years in my life.
UsuńCudna przyroda na zdjęciu głównym i Ty poniżej cudnie rozmarzona:))
OdpowiedzUsuńTo były piękne czasy naszych szalonych randek w Paryżu. Nie mogłam później funkcjonować w swoim polskim życiu. I teraz też każde rozstanie jest wyjątkowo niekorzystne dla mojego samopoczucia.
UsuńArdiolo,
OdpowiedzUsuńAle przecież tam gdzie teraz jesteś też masz cudowne warunki rowerowe, tylko pozazdrościć!
Uwielbiam jeździć na rowerze, ale tak bez zamęczania się, pod górkę zawsze prowadzę, chociaż mam kilka przerzutek. A tu wycieczki są absolutely wonderful, szczegolnie wzdłuż Kanału Południowego, bo płasko, albo między tymi uroczymi kamiennymi miasteczkami.
OdpowiedzUsuń