Tutaj

Tutaj
Tu, gdzie przed 20 laty zaczęła się moja przygoda z UK.

sobota, 14 stycznia 2012

Paris by bike

Zawsze jakieś inspirujące blogerki zachęcają mnie do wspomnień.Tym razem czara i rowery w Paryżu. Nie pamiętam na co ja tak patrzyłam z zainteresowaniem. Niedaleko była Galeria La Fayette i jej świąteczne dekoracje. A rowery wypożyczyliśmy dla żartu. To było 6 grudnia 2006 roku. 

8 komentarzy:

  1. Just joking, I like this Paris photo very much :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Just six years ago yesterday!
    Interesting six years I think <3 U

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna przyroda na zdjęciu głównym i Ty poniżej cudnie rozmarzona:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były piękne czasy naszych szalonych randek w Paryżu. Nie mogłam później funkcjonować w swoim polskim życiu. I teraz też każde rozstanie jest wyjątkowo niekorzystne dla mojego samopoczucia.

      Usuń
  4. Ardiolo,
    Ale przecież tam gdzie teraz jesteś też masz cudowne warunki rowerowe, tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam jeździć na rowerze, ale tak bez zamęczania się, pod górkę zawsze prowadzę, chociaż mam kilka przerzutek. A tu wycieczki są absolutely wonderful, szczegolnie wzdłuż Kanału Południowego, bo płasko, albo między tymi uroczymi kamiennymi miasteczkami.

    OdpowiedzUsuń