Od 20 lat, czyli czasów odkąd jestem z moim anglosaskim Gospodarzem- chłopakiem, narzeczonym, mężem oglądam po angielsku ceremonię Oscarów, bo w tym czasie też są jego urodziny i na ogół spotykaliśmy się wtedy. .. Cóż, lata leciały. Powoli zupełnie wyczerpała się ta formuła. I zdanie and the winner is… nie jest już takie magnetyzujące. Z jaką euforią oglądałam Galę Oscarów w 2006 roku w Delray Beach na Florydzie. Jakby obietnica lepszego życia. Wszyscy wtedy znowu śpiewali Johnny Cash`a z powodu filmu Tańczący na linie. Potem przez parę lat Kim nagrywał mi te gale, a córka zanosiła na uczelniane zajęcia. To był dobry materiał językowy i socjologiczny. Impreza wywoływała autentyczne wzruszenie, szczególnie, gdy polski film Ida zdobył Oscara w 2015. Nie wracając już do Wajdy w 2000 roku.
Kim często tłumaczył mi oskarowe żarty. Wydawały mi się takie
niesmaczne. Od lat mam już w programie angielskie napisy, niby pomagają w
zrozumieniu. Z powodu głębokich różnic kulturowych, nieznajomości
lokalnych amerykańskich kontekstów politycznych oraz specyfiki humoru opartego
na grach słownych nie rozumiem z czego śmieje się publika. Czarny humor i
autoironia prowadzącego mnie się wydaje trochę arogancki. Taki sztuczny Jednakże wszystkim chyba podobało się, gdy na
początku Conan O` Brien przebrany za
wiedźmę z filmu Zaginieni ganiał z 17 dziećmi poprzez wszystkie
nominowane filmy. Oglądałam, to rozpoznawałam.
Gry słowne Conana bazują na wieloznaczności słów, np. porównuje
tytuły filmów Hamnet i Bugonia do marek
tanich wędlin, bez znajomości amerykańskich realiów rynkowych dowcip ten traci sens.
Spłyca też artystyczny wymiar dzieł.
Kamera ciągle pokazywała Timothée Chalameta i „zagrożenia ze strony opery”, ta wypowiedź aktora chyba też była w polskich mediach. Film Maty supreme po 9 nominacjach nie dostał żadnej nagrody. To wielki przegrany.
![]() |
| Tu z programu Saturday Night Live |
Nie mogłam przetrawić tego filmu,
bohater był taki denerwujący. Ale podobały mi się kostiumy i scenografia lat 50.
Oraz bardzo ciekawa była dla mnie informacja jak Amerykanie traktowali
Japończyków w latach 50. Leonardo di Caprio w wąsikach też często był pokazywany i
oczekiwano od niego robienia błazeńskich
min.
Dowcipy o amerykańskich politykach niższego szczebla lub postaciach
takich jak książę Andrzej (w
kontekście skandali obyczajowych, np. sprawy Epsteina) były już zrozumiałe. Komentarz o braku aktorów
brytyjskich wśród nagrodzonych, bo pedofile zostali aresztowani, poszedł szeroko w świat.
Nie rozumiem zupełnie kiedy aktor dziękuje „Bobowi” albo „Marty’emu”, amerykańscy widzowie wiedzą, że chodzi o Boba Igera (szefa Disneya) lub Martina Scorsese. Widzimy po prostu faceta dziękującego koledze, to jest potęga układów w Hollywood. Stevanowi Spielberg też byli wdzięczni. Ciągle kamera go obserwowała. Zauważyłam, że dziękowali Netflixowi. Wyrosła nowa potęga w ostatnich latach.
![]() |
| Zjawiskowa Nikole Kidman i Ewan McGregor w 25-rocznicę Moulin Rouge. |
Właściwie myślę, a co mnie to wszystko obchodzi? W kontekście amerykańskich prezydenckich
wyborów, 50 % tego narodu to prostolinijna
natura o mało złożonym sposobie myślenia
i o wolniejszym refleksie intelektualnym. Wśród tego znamienitego grona artystów pewnie również są
zwolennicy republikanów, a impreza to polityczny manifest.
Conan O`Brien i aktorzy w swoich żartach i interakcjach nawiązują do skeczów z programu. Saturday Night Live. SNL nie jest w Polsce masowo oglądany, to nie zawsze wiemy z czego się tu śmiać.. Akurat ostatnio oglądałam parę odcinków tego programu i zapamiętałam jeden dowcip: dobrze, że mamy jakieś wojny. Amerykanie uczą się wtedy geografii.
Wzruszające były tylko wspomnienia o twórcach filmowych, którzy odeszli w 2025, Barbara Streisand śpiewała dla Redforda. Rachel McAdams wspominała Diane Keaton. Pamiętam jak parę lat temu John Travolta płakał wspominając Olivię Newton- John.
Cieszyliśmy się też, że mamy Polaka w gronie zwycięzców i do tego z filmem
o takim ładnym tytule. Dziewczyna, która
płakała perłami- krótkometrażowy animowany- Maciek Szczerbowski /Kanadyjczyk urodzony w Polsce/ i Chris Lavis.
Podczas mojego wiosennego pobytu w dolnośląskiej hacjendzie oglądałam kilka oscarowych filmów, z których najbardziej polecam Grzesznicy- Oscar za pierwszoplanową rolę męską- Michael B. Jordan, za genialną bluesową muzykę i scenariusz. Guciamal- chyba ci się spodoba, bo prawie musical i są wampiry.
W ciemno polecam film międzynarodowy czyli norweski Wartość sentymentalna Joachima Triera. Nie mylić z Larsem van Trier😀 Typowo europejski. Rozrachunkowy i do tego film w filmie. Uwielbiam.
![]() |
| Z udziałem najbardziej znanego aktora norweskiego Skellan Skarsgard |
Nie wzruszyła mnie historia opowiedziana w filmie Jedna bitwa za drugą, chociaż film zdobył 6 Oscarów, najlepszy film
i reżyser, scenariusz adaptowany, aktor drugoplanowy Sean Penn,/ dla mnie przeskalowany/, montaż i jeszcze coś.
Podobał się mi się Hamnet rodzinnym życiu Szekspira. Dużo płaczu i emocji. Oscar dla pierwszoplanowej roli kobiecej- Jessie Buckley z Irlandii i za obsadę- nowa kategoria. Znakomita rola małego chłopca w roli tytułowej.
Polecam jeszcze inny oscarowy film o
z 2017 Green book- teraz już na
netflixie. Historie o czarnoskórych walczących
o swoje prawa są zwykle poruszające. A tu jest czarny geniusz muzyki
klasycznej i jego tournée na Południu.
Oglądam filmy dla wzruszeń i przeniesienia się w inna epokę.
Co roku piszę na ten temat. Zwykle
pytam, a jakie wasze zdanie o tych filmach i innych Oscarach?

.jpg)









Oscary to nie mój klimat - chyba nigdy nie oglądałem dłużej niż 5 minut.
OdpowiedzUsuńZ filmami też zrobiło się słabo, do kina chodzimy może 2,3 razy w roku, z Netflixa nie korzystamy.
Dziękuję za przypomnienie filmu Green book - podobał mi się.
Wiedziałam, że taki film musi ci się podobać. Bardzo mnie wzruszył , oglądałam go teraz po raz drugi.
UsuńAustralia ma dużo wybitnych aktorów, a ślicznotka Margot Robbie też robi karierę.
Propagandowy film Australia z waszą największą gwiazdą oglądałam kilka razy.
niewiele sekund swojej uwagi w skali roku poświęcam Oscarom... chyba Grammy bardziej mnie interesują... ale za to ostatnio wreszcie obejrzałem sobie "Barbie", też nominowany do Oscarów i nawet jednego zdobył - za piosenkę... tylko ja ten film obejrzałem jedynie ze względu na Margot Robbie... i powiem tak: film milusi, słodki do porzygu, ale taki miał być... za to Margot?... boska!... ale co innego może powiedzieć zabujany fan?... aczkolwiek nadal ją jednak wolę jako Harley Quinn, to jest bliższe mojej bajce...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Tak, Margot Robbie przeurocza. W ogóle tak miło popatrzeć na tych znanych aktorów, gdy są wszyscy w jednym miejscu.
UsuńA w tym roku piosenką zwycięską była koreańska-Golden- moje wnuczki to śpiewają, wyszła cała grupa twórców. bardzo byli szczęśliwi i krzyczeli, niech żyje Korea 👏
A Seans Penna nie lubisz?
za mało filmów jego widziałem... a poza tym ja się przecież w chłopach nie zakochuję... facetów aktorów tylko cenię i poważam... choćby taki... hm... Danny Trejo?... Robert Carlyle?... i pewnie ktoś tam jeszcze...
UsuńAle wybrałeś aktorów 🤔 brytyjskich też lubię i chętnie oglądam ich filmy. Nie pamiętam nazwisk. Nawet wczoraj oglądałam taki na netflixie, Sweet letters?
Usuńniektóre nazwiska pamiętam, generalnie jednak nie prowadzę rankingu aktorów... z aktorkami jest nieco inaczej... tu jest kilka takich moich fanowskich "ukochanych", ale królowa jest tylko jedna... ciekawe, czy zgadniesz kto?...
UsuńZaprzyjaźniliśmy się dzięki Izabeli Trojanowskiej. Ona też jest aktorką ♥️👏 mówiłeś kiedyś, że lubiłeś Jane Fonda. Może Michelle Pfeiffer? wczoraj też oglądałam filmy z Emily Stone,- Eddington grała genialnie. o szeryfie, który wypowiedział wojnę maseczką w czasie pandemii.
Usuń* Emma Stone
Usuńaha, to już było o tym, że Jane Fonda?... w sumie nigdy nie robiłem z tego tajemnicy... za to Michelle Pfeiffer też, ale to już na niższej drabince... potem Jodie Foster obok... Winona Ryder... Devon Aoki... dobrze, na razie wystarczy tych dupeczek... polskie są w oddzielnej szufladce...
UsuńJa też kocham filmy ale nie te "Oscarowe". Moim zdaniem wszystkie edycje "Znachora" zasłużyły na Osacra. Kocham bardzo film "Znachor" i moje życie też przypomina tułaczkę i szukam swego młyna aby gdzieś osiąść z daleka od ludzi czy ogółem aby nikt nie wiedział jak tam dotrzeć. Chcę żyć poza systemem i dobrze bym na tym wyszła.
OdpowiedzUsuńNapiszę Ci dziś maila co u mnie.
Mamy tyle filmów do wyboru, każdy znajdzie coś dla siebie. A Znachorka nie może nie lubić Znachora 👍👏
UsuńKino to moja pasja.
Kiedyś to były naprawdę niespodzianki, teraz tyle się mówi, spekuluje, plotkuje, że chyba mało co jest zaskoczeniem.
OdpowiedzUsuńŻeby mieć zdanie o oskarach, trzeba by te wszystkie filmy obejrzeć przed galą, co jest mało prawdopodobne, zwłaszcza w małej mieścinie, gdzie kino rzadko zmienia repertuar.
Mnie zbulwersowała wartość nagród pocieszenia, w dzisiejszym świecie pełnym problemów i wojen , to brzmi jak plotka z innego świata!
Gala Oskarowa to wielkie targowisko próżności od lat. Elity amerykańskie w tym i aktorzy odpowiadają za zwycięstwa Trumpa. Niektórzy go nawet popierali. Jedynie w czasie pandemii w 21 roku było trochę skromniej 🤣
OdpowiedzUsuńMy wszystkie filmy oglądamy w domowym kinie, bo Gospodarz ma sposoby żeby ściągnąć, co chce👍
Nagrodzony film norweski jest tak inny w porównaniu do amerykańskich produkcji, brawo, że umieją docenić. Zwykle, filmy zagraniczne reprezentują zupełnie inną stylistykę.
Skoro tak uważasz to obejrzę choć do kina chadzam raczej na filmy dokumentalne o sztuce, ale jeśli ala musical to tym bardziej obejrzę. Jak juz nabieram ochoty na jakis film to okazuje sie, ze juz nie graja, albo akurat wyjezdzam. Oskarami ani teraz ani dawniej sie nie pasjonowałem, bo raczej bylam teatralna niz filmowa, choć mam całe olbrzymie pudla z płytami i filmami, ktore lubie, bo lubię je oglądać jak nachodzi mnie na to ochota, a nie czekać, aż znajdą sie w ofercie jakiejś stacji
OdpowiedzUsuńTo nie jest typowy musical, ale bardzo zgrabne połączenie różnych gatunków filmowych. Na pewno będą grali w kinach. Ja z chęcią się wybiorę , żeby zobaczyć szeroekranową wersję. Bo w domu to jednak inaczej. Wspaniała muzyka bluesowa. Wbił mnie w fotel, bo chociaż jakieś tańczące wampiry, seksualizm jak wszędzie, nawet w filmie o Szekspirze, to swoje przesłanie miał.
UsuńPrawdę mówiąc niewiele mnie Oskary obchodziły i obchodzą, a zdjęcia z gali raczej budzą niesmak niż zachwyt. W tym roku jednak mocno kibicowałam polskiej artystce od kostiumów czyli Małgosi Turżańskiej, która jest córką mojego szkolnego kolegi:)) Niestety, Oskara nie dostała. Ale i tak byłam z niej dumna bo już sama nominacja to wielki sukces!
OdpowiedzUsuńPodobała mi się jej galowa kreacja pełna agrafek!
Akurat film Hamnet bardzo mi się podobał i też jej kibicowałam. Czyli jeśli w gronie nominowanych znajdą się znane nam osoby, to wtedy chętniej oglądamy taką galę? Jej suknię wszyscy zauważyli 👍👏 Teraz widzimy ile zdolnych młodych ludzi z pokolenia dzieci naszej generacji wyjechało za granicę.
OdpowiedzUsuńPrzyznam Ci się, że mało oglądam filmy i TV w ogóle. Jakoś tak mi przeszło jakiś czas temu. Chyba, że to programy podróżnicze. Wolę podróże i książki:)))
OdpowiedzUsuńNa wsi z Gospodarzem mam kino marzeń - oglądam cokolwiek chcę z zatoki piratów🤣 gdy jestem u siebie, też poświęcam się książkom bardziej i życiu towarzyskiemu. I chodzę do kina, często sama. Lubię filmy bardzo♥️
OdpowiedzUsuńWiesz, że chyba nigdy nie widziałam ceremonii wręczania Oskarów? jakieś urywki w wiadomościach, i to wszystko.
OdpowiedzUsuńA w gazecie zdarzy mi się oglądać zdjęcia gwiazd w kreacjach oskarowych, i zawsze sobie myślę, że tyle kasy wydają na te stroje, a mało kto wygląda pięknie. Ale o gustach się nie dyskutuje, c'nie?
Mało oglądam filmów, bo kinowe na ekranie TV to jednak nie to samo. Do kina ze wsi dojechać to znowu jest cała wyprawa, zresztą Tobie tłumaczyć nie muszę. Chociaż z 6 filmów w kinie w ciągu roku obejrzę.
Z tegorocznych oskarowych widziałam- i to zupełnie przypadkiem, w telewizji, ale tak mnie wciągnął, że obejrzałam do końca - niesamowity film dokumentalny " Mr Nobody against Putin." Polecam.
Mój Kim też ściągnął ten film. Angielska wypowiedź w czasie ceremonii odbierania nagrody była potem puszczana kilkakrotnie w ameryk TV, kiedy tracimy swój kraj, gdy oligarchowie przyjmują telewizję, gdy policja zabija ludzi na ulicach,..gdy społeczeństwo nie reaguje ... nawet nagrałam sobie tę wypowiedź. Jest paralela do tego co się dzieje w USA.
OdpowiedzUsuńJa tutaj nie chodzę do kina. Ale, gdy pomieszkuję w mieście, to tak.
dzięki do zobaczenia może za niedługo 👍
Ooo, to ja zupełnie nietutejsza w tych rzeczach. Nie oglądam filmów, nie znam aktorów, nie mam telewizora, a jedyne gale, na których bywam, to finały konkursów literackich.
OdpowiedzUsuńNa takich też bywam, bo często jestem sponsorem👍👏Najbliższa impreza, to amatorskie kabarety😃 Sama kiedyś uczestniczyłam, nawet na studiach, to wiem jak się przeżywa.
OdpowiedzUsuńSponsorem?! O mamuńciu, jakaś Ty bogata!
Usuńtaki sponsoring się zwraca, bo przy okazji reklamuje się własną firmę, o tym w tym przeważnie chodzi...
Usuńtak wymyśliła Kaśka w moich opowiadaniach... klub sponsoruje gale mordobicia, zamieszcza za to swoje reklamy, wtedy klienci przychodzą ćwiczyć do klubu płacąc abonamenty i interes się kręci...
Tak, dokładnie o to chodzi👍👏 najczęściej sponsoruję imprezy w osiedlowym Domu Kultury, który znajduje się 20 m od mojej szkoły językowej, gdzie na początku działalności wynajmowaliśmy sale oraz w sąsiedniej szkole podstawowej, ok 100m dalej, gdzie kiedyś chodziły moje córki i ja z mężem pracowałam jako młodzi nauczyciele.
UsuńRównież w innych szkołach i domach kultury jeśli mnie o to poproszą. Kiedyś sama zaproponowałam w dwóch instytucjach, że będę sponsorem konkursu recytatorskiego Iwaszkiewicza. dwa lata temu, gdy była okrągła rocznica urodzin. Nikt z nauczycieli nie chciał się tym zająć, bo mówili, że nie ma go w programie. Ja to zrealizuję sama, w połączeniu z konkursem literackim, gdy będę miała wolniejszą głowę.
Eee, no to nie pogada, burżuazja na całego! 😅
UsuńMarzenie. A jakie nagrody ludzie dostają na konkursach recytatorskich lub konkursach poetyckich?
OdpowiedzUsuńDaaawno nie oglądałam gali Oscarowej. Myślę, że byłoby inaczej, gdybym mogła najpierw obejrzeć pretendujące do Oscarów filmy.
OdpowiedzUsuńMy mamy nagraną te galę, to można zatrzymać i i skomentować coś. A mój Kim zna się na kinematografii i przy okazji mówi mi różne ciekawostki. To jest nadal Amerykanin, chociaż w Europie od pół wieku. Codziennie ogląda ich dzienniki i programy kabaretowe. I rzeczywiście znamy te filmy, bo oglądamy je wcześniej. Może nie wszystkie, ale prawie.
OdpowiedzUsuńChyba nigdy nie oglądałam całej gali Oscarowej, pamiętam kilka afer (nagroda dla Paltrow😅, Indianka zamiast Brando, golas na scenie, pomyłka z "La La Land" ), no i oczywiście kreacje. Filmy, ktore wygrywają ostatnio są specyficzne, szczególnie po wprowadzeniu dziwacznych zasad inkluzywnych. Natomiast z dawnych laureatów widziałam większość, powiedzmy 1970-2000, bo swego czasu potrafiłam być w kinie trzy razy w tygodniu i pasjami chadzalam na przeglądy filmowe (ach, beztroska młodości...). A i kino amerykańskie było wtedy dużo lepsze.
OdpowiedzUsuńPolakom kibicuję, acz tegorocznego laureata nie uważam za rodaka, a i on zdaje się przedstawia się jako Kanadyjczyk. Ale za "Chłopów" i tą kobitkę z agrafkami mocno trzymałam kciuki.
Tak, masz rację. Musi być czarny gej i pary lesbijskie. Nawet był czarny izraelita🤣 w filmie True pain z zeszłego roku.
OdpowiedzUsuńJa też jestem ogromną fanką kina od dzieciństwa.
Z nie tak odległych czasów, pamiętam szaleństwo Titanica. Do kina nie można się było dostać.
Filmy są beznadziejne, przesycone seksualizmem. Przynajmniej te zagraniczne reprezentują zawsze dobre kino europejskie. Oraz brytyjskie, które najczęściej mają produkcję amerykańską, ale prezentują zupełnie inną stylistykę.
Z kinematografią mi nie po drodze, tv oglądam rzadko ale bardzo lubię kino europejskie, filmy francuskie, hiszpańskie czy skandynawskie oglądam z wielką chęcią, co nie zmienia faktu, że rzadko. Oskarów nie oglądam już dawno, nie jestem na bieżąco z tym kto jest sławny i co się podoba w Hollywood. W czasach edukacji co roku zarywałam noc kibicując ulubieńcom a teraz z galą oskarową jest u mnie tak jak z Eurowizją, co roku coraz mniej mi się podoba. A może to kwestia mojego "dziwnego" gustu 😃. Wiosenne uściski.
OdpowiedzUsuńHej. Dzięki za opinię.
OdpowiedzUsuńTo tak jak większość stwierdziła, to targowisko próżności już nas nie interesuje. Amerykańskie kino coraz mniej nam się podoba. Coraz więcej tam naturalistycznego okrucieństwa. Dobrze chociaż, że oddają hołd dawnym ciemiężonym Indianom, np słynny filmy o rodzinie Osagów.
Eurowizje w zeszłym roku słuchałam pierwszy raz dokładnie od wielu wielu lat. bo Islandczycy kochają Eurowizję i mi się udzielało. 👍👏
Jeśli chodzi o Eurowizję to od lat kibicuję Francji bo ich reprezentant wychodzi i śpiewa, bez żadnego większego show, wygłupów, pokazywania pośladków albo przebierania się. Co prawda nie wygrywają ale zawsze są wysoko i mają ładne piosenki. Moim zdaniem Francuzi to jeden z nielicznych krajów, który traktuje Eurowizję jako to czym ona jest czyli konkursem piosenki. Jak będziesz miała czas i chęci to sobie posłuchaj ich zeszłorocznej piosenki albo tej z 2024, ciekawa jestem Twojej opinii. Ujmują mnie tym, że stawiają na prostotę a przy tym ładnie śpiewają ale to moja opinia. I chociaż często są blisko wygranej to w kolejnym roku nie dopasowują się do eurowizyjnych trendów dołączając do wygłupów tylko występują po swojemu.
Usuń