Tutaj

Tutaj
Tu, gdzie przed 20 laty zaczęła się moja przygoda z UK.

czwartek, 10 listopada 2011

Katarowie-albigensi w Beziers.


 Jak tylko zaczęłam pisać tego bloga, to myślałam o poznaniu ludzi, którzy dzielą moje pasje i zainteresowania i tak się dzieje. Myślałam, że skoro mieszkam w takim niezwykłym miejscu, powinnam się  tym podzielić  z innymi ludźmi. Od paru lat zamieszczałam moje refleksje na portalu Podroze.pl. Stamtąd poznałam tylko Jacka z New Jersey, a teraz tyle ciekawych dziewczyn i stwierdzam po raz kolejny, że to  w większości kobiety kontynuują obecnie nasze intelektualne podróże, wtapiają się w nowe kultury dzięki internacjonalnym związkom i znajomości języków. To fascynująca socjologiczna przygoda takie nowe życie, kobiety , będąc pod opieką swoich partnerów, mogą sobie pozwolić na taki luksus. Mężczyźni są w innej sytuacji, tak myślę najprościej tłumacząc to zjawisko.
Przypomnę , min dla Didi, moje refleksje sprzed 3 lat, oparte w dużej mierze na książce Barbarzyńca w ogrodzie Zbigniewa Herberta. Może przy okazji, zajrzycie do niego....
Podróżując po poludniowej Francji, raz po raz natrafiamy na ślady albigensow, ruiny, legendę. W sercu chrześcijanskiej Europy zniszczono kwitnącą cywilizację, w której dokonywała sie ważna synteza pierwiastka Wschodu i Zachodu. Wytarcie z mapy świata wiary albigensow- która mogła odegrać potężną rolę w kształtowaniu duchowego oblicza ludzkości, jak buddyzm czy islam- łączy się z powstaniem działającej przez wieki instytucji zwanej inkwizycją.



Jakie to dla mnie niezwykle, kiedy pomyślę, jaką klamrą refleksji zamykam swoje rozważania przy kieliszku wina Pays d'Oc, ciesząc się slońcem ogrzewającym moją twarz i palmy dookoła. Pasjonowałam się kiedyś tak bardzo filozofią i religią Wschodu. A Beziers było kiedyś centrum religii łączącej pierwiastki islamskie, buddyjskie i starochrześcijańskie.

W marcu 1208 roku papież Innocenty III. uroczyście oglasza wyprawę krzyżową przeciwko księciu Tuluzy Rajmundowi 6.- jednemu z największych suwerenow ówczesnej Europy, który byl dziedzicem starej śródziemnomorskiej cywilizacji. W potężnym panstwie ksiecia Tuluzy panowała atmosfera wolności i równości. Arabscy lekarze cieszyli się pełnym szacunkiem, a Żydów często spotykało się często we władzach miejskich. Tuluza była trzecim miastem po Rzymie i Wenecji. W Beziers dzialaly szkoly medycyny, filozofii i astronomii. Stan umysłów przywodzi na myśl czasy renesansu. Jezyk poludnia Francji- langue d'oc byl jezykiem poezji dla calej Europy. W tamtych czasach poeci niemieccy, angielscy, francuscy, katalońscy naśladowali wielka lirykę trubadurow. Nawet Dante "Boską Komedię" mial napisać w jezyku d'oc.

Mozna śmialo powiedzieć, jak wyczytalam w różnych źródlach, że na południu obecnej Francji istniała odrębna cywilizacja i wyprawa krzyżowa przeciwko albigensom była starciem dwóch kultur. Klęska , którą spotkała hrabstwo Tuluzy bylą jedną z katastrof takich jak zagłada cywilizacji kreteńskiej czy Majow.

To papież Innocenty III odpowiedzialny jest moralnie za wyprawę krzyżową przeciwko albigensom, którzy w swojej głębokiej wierze nawiązywali do wczesnych czasów chrześcijanstwa. Byli żarliwi, ascetyczni i czyści/ katar od grec. czysty/. Liturgia katarow przykuwa swą ogromna surowoscią, prostotą i miłosierdziem. Bóg katarów cierpiał wskutek zła , ale nikogo nie karał. Piekła nie było, ale reinkarnacje. Albigensi- katarowie nie byli heretykami, ale twórcami nowej religii, całkowicie odmiennej od katolicyzmu.

Ale w 1208 roku wyprawa krzyżowa, czyli potężny pochód ludzi, koni , żelastwa ciągnacy się kilometrami budził ogromne przerażenie. A wsród nich, jak w każdej średnowiecznej armii bezwzględni i przeraźliwi żołdacy łaknący mordu i rabunku.
Kościół sw Magdaleny

Katedra sw Łazarza



Wicehrabia Carcassonnne i Beziers jest przerażony. Beziers położone jest na wzgórzu nad rzeką Orb. Ma solidne mury i dosyc żywności. Ale grupa mieszczan chce sie poddać. Armia najemnych zołdaków nie widzi bialych flag, wdziera sie do miasta i sieje nieopisany terror. W katedrze Saint Nazaire, w kosciele św Magdaleny i św Judy gromadzi się ocalała ludność. Drzwi zostają wyważone i żołdactwo morduje wszystkich. Biją dzwony, zagłada jest totalna. Historycy obliczają, że w Beziers wymordowano 30 tysięcy ludzi. Rozniesiono na mieczach wszystkich mieszkańców. Tak rozprawiano się z heretykami! Legat papieski miał podobno powiedzieć " Zabijajcie wszystkich, a Bóg rozpozna swoich".

A ja nadal siedzę z kieliszkiem wina na tarasie bistra L'Occitan, cieszę się słońcem na początku listopada, naprzeciwko mnie palmy i białe mury sw Magdaleny. Minęło 800 lat od potwornej masakry, dokonanej przez krzyżowców. A w Beziers znowu panuje tolerancja, wyznawcy islamu, hinduizmu i katolicyzmu mieszkają koło siebie.
Arena na korridy

W parku

Teatr miejski

Do morza tylko 8km


I nasze przekonanie o przemijaniu i nietrwałości rzeczy ziemskich jest złudzeniem. Bo istnieje pewna trwałość odrodzeń się ludzkości, pewien rytm kosmiczny i rytm cywilizacyjny.I  istnieje miłość.

A ja takich głębokich refleksji doświadczam w swoim drugim domu w Beziers, w Langwedocji, na południu Francji. To tak bardzo roznieca moją wyobraźnię.
A tu w Enserune-starzy Gallowie za mną.

3 komentarze:

  1. "I nasze przekonanie o przemijaniu i nietrwałości rzeczy ziemskich jest złudzeniem. Bo istnieje pewna trwałość odrodzeń się ludzkości, pewien rytm kosmiczny i rytm cywilizacyjny.I istnieje miłość."
    Przepięknie podsumowalas swój post. W duszy czuje się Katarka..to takie dziwne, bo mam to uczucie od dzieciństwa, odkąd zaczęłam pytać o mury i Carcassonne.......to tak jak z moja pasją czytania z dłoni, która zaniechałam , by nie wzbudzać ironii na ludzkich twarzach.....o raz miłością do przyrody......Kiedyś wpadła mi w ręce, taka babska lektura o katarach i Carcassonne....nie jest to literatura ambitna, ale powieść na długie jesienne wieczory przy kominku http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/kate_mosse/labirynth/recenzja
    a tu ją możesz ściągnąć z sieci w postaci ebook'a
    http://chomikuj.pl/figusiaczek/ksiazki/Kate+Mosse+-+Labirynt,146901844.pdf

    pozdrawiam Cię ciepło i caluję Didi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie uwierzysz, po raz kolejny to do ciebie pisze, ale nasza sasiadka Rosemarie pozyczyła tę ksiązkę jakis czas temu mojemu Kimowi i jemu nawet sie bardzo podobała! Dawał mi do czytania, ale taka gruba i po angielsku oczywiscie, nie chciało mi się.Ale wiem , o czym jest. Oddał ją dzisiaj Rosemarie, a ona jutro wyjeżdza do Anglii.
    My mamy taką czarodziejska zabawke- Kindle, do ktorej mozemy sobie ściagac kazdą książkę, ale chyba po angielsku tylko, bo to Kim kupil w US. Nie, na pewno tylko ang.Ale się znam, haha
    A tymczasem idę do łóżeczka. Bon nuit,

    OdpowiedzUsuń
  3. Załóż sobie konto na http://chomikuj.pl
    tu znajdziesz wszystkie książki jakie tylko chcesz przeczytać,jak założysz konto to mozesz skorzystać z tego linka który Ci wysłałam..na dzien dobry dostaniesz 52 mb na ściągniecie darmowych plikow....czyli ok 10 książek.......pozdrawiam . Didi.

    OdpowiedzUsuń