Tutaj

Tutaj
Tu, gdzie przed 20 laty zaczęła się moja przygoda z UK.

czwartek, 17 listopada 2011

Minerve-perełka Langwedocji.


 Moje  pierwsze zetknięcie się z Minerwą było przy okazji pierwszej wizyty w Pepieux, kiedy oglądaliśmy domy na sprzedaż. Zobaczyłam Hotel de Minervois w centrum miasteczka. Od razu przypomniałam sobie opowiadanie Iwaszkiewicza pod tym samy tytułem. A potem dowiedziałam się, że ten okręg tak się nazywa, a miasteczko Minerve należy do najpiękniejszych we Francji.
Miasteczko jak zawieszone na ścianie.



Mieszkając już tutaj, czuję taki patriotyczny obowiązek opowiedzieć o tym niezwykłym miejscu. Pokazałam już je wszystkim moim znajomym, którzy mnie odwiedzili i zachęcę pozostałych. Sami wybraliśmy się tam kiedyś na lunch, ale zjedliśmy w końcu w Aigne, bo baliśmy się, że zamkną nam restauracje. Francuzi bardzo przestrzegają godzin pracy, po 13 możesz już nic nie zamówić.
Po oksytańsku nazywa się Menerba.
Minerve, kiedyś  było centrum życia katarów, to tutaj schronili się niezłomni „Doskonali” po masakrze w Beziers w 2009 r. Rok potem to oni byli tragicznymi   świadkami dziesięciotygodniowego oblężenia przez Simona de Montfort  podczas papieskiej  krucjaty . Obrońca miasta, szlachetny wicehrabia  Guilhem uratował mieszkańców, ale po zdobyciu miasta 180 katarów, którzy nie wyrzekli się swojej wiary, zostało spalonych z rozkazu przywódców katolickiego kościoła.
Miasteczko, położone jakby powyżej rzeki  Cesse miało naturalnie bardzo mocną pozycję obronną Było otoczone podwójną ścianą skalną i oddzielone  głębokim wąwozem od traktu. Rzeka w pewnym miejscu jakby znika i chowa się w ogromnym naturalnym tunelu Ale to nie powstrzymało krzyżowców.

Widok z parkingu. Samochód się zostawia ok 500m od miasteczka.

Z córką Magdą.



Cztery katapulty atakowało miasto, zniszczenie dostępu do wody zadecydowało o zwycięstwie krzyżowców. Największa katapulta nazywana Malevoisine/ Zły sąsiad/ dokonała ogromnych zniszczeń. Zabrakło im dzielnego Kmicica. Wicehrabia Guilhem of Minerve i dwustu obrońców jego garnizonu dzielnie się broniło. Obiecano im honorowe poddanie się. A potem spalono na stosie.
 Starożytna nazwa miasta pochodzi od bogini Minerwy, Rzymianie kiedyś zostawili tu swoje ślady budując świątynię ku jej czci.
 Znalazłam w internecie Pieśń o katarskiej wojnie napisanej po oksytańsku przez współczesnego sympatyka dzielnych katarów. O języku oksytańskim  napiszę wkrótce, bo mnie bardzo fascynuje. Często słucham radia w tym języku, podobny do hiszpańskiego i włoskiego, dużo rozumiem.
Lo castel    Lo  castel de Menerba non es assis en planha,
Ans si m'   Ans si m` ajude fes, esenauta montauha:
Non a pu    Non a pus fort castel entro als portz d'Espanha,
Fors Cab    Fors Cabaretzretz e terme, qu'es el cab de Serdanha.
Guilhems     Guilhemes  sel de Menerba, sojorna e se banha:
Laïns s'er    Loins s`era el mes ab tota sa companha.
Mas li no   Mas li nostri Frances e cels de vas Campanha,
Mancel e   Angevi, e Breton de Bretanha,
Loarenc      Loreance e Friso e celh de Alamanha
Les ne tr     Les ne traiso per forsa ans que venga la granha,
E i arson     E i arson mant eretge felo de puta canha
E mot f    E mot fola eretga, que ins el foc reganha.Anc no l    Anc no lor laichá hom que valha una castanha;
Pois gite      Pois gitet hom los cors e•ls mes e mei la fanha,
Que no f      Que no sson pudor a nostra gent estranha
Aicelas        Aialas res.    Coś mi tutaj źle się skopiowało, ale nie mogę poprawić :(

 

 


 Takie proste tłumaczenie:
Zamek Minerwa stoi jako boży świadek na skale
Nie ma mocniejszej fortecy po tej stronie hiszpańskich granic
Oprócz Cabaret i Termes w Cerdagne
Wilhelm i jego dzielni ludzie zostali zamknięci w zamku
Obrońcy francuscy z Szampanii, Bretanii, Anjou, Fryzji i Niemiec.
I zostali spaleni żywcem. Nic nie zostało po nich dla tych, którzy ocaleli.


 Vaux de Cernay, kronikarz cystersów napisał, że heretyków nie rzucano siłą do ognia, szli sami, dobrowolnie, nie chcąc się wyrzec swojej wiary. Ich zachowanie zrobiło wrażenie na oprawcach , ale nie na tyle, żeby ich nie zabijać.
Ten kamień z wolnym ptakiem przypomina o masakrze. Napis głosi : Tu zginęło w płomieniach 180 Doskonałych dla chwały wiary katarów.  
Miasteczko jest jak zatrzymane w czasie, nie ma w ogóle śladów współczesności, kamienne uliczki prowadzą na mury obronne i do resztek zamku, ośmiokątnej wieży obronnej.
Kiedy byliśmy  w Minerwie, to kultywowaliśmy nasz ulubiony szlak, winne bary, sklepy z pamiątkami, oglądanie domów na sprzedaż, potem koscioły i muzea. Uwielbiam takie "włóczenie się". 
Z Magdą na murach.

Jakis dom do sprzedania?

Przed wejsciem do muzeum.

 



1 komentarz:

  1. Mało wiemy o tej historii.
    Jak tam pieknie.

    OdpowiedzUsuń