Moja lista blogów

niedziela, 21 września 2025

Czytacie Wiesława Myśliwskiego?

 Nagroda Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi dla Wiesława Myśliwskiego.

Co za nadzwyczajna impreza  pod nazwą Międzypokoleniowy Festiwal Literacki  „Od Reymonta do Myśliwskiego- regionalizm wczoraj i dziś”  trwa obecnie w Sandomierzu, w dniach  18-27 września.  W programie znajdujemy sesje naukowe, warsztaty dla dzieci i dorosłych, gry literackie, spotkania autorskie, przedstawienia teatralne, recytacje, happeningi, koncerty muzyczne, wystawy. Bardzo polecam.  Wyjątkowym momentem było wręczenie nagrody Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi  dla Wiesława Myśliwskiego. I w tym niecodziennym wydarzeniu miałam przyjemność uczestniczyć.

Zdjęcie zapożyczone z Echa Dnia.

Festiwal jest dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, sponsorowany również przez lokalnych przedsiębiorców, a patronują mu miejskie  oraz wojewódzkie media.

      Wiesław Myśliwski to  najwybitniejszy żyjący  polski pisarz, dwukrotnie uhonorowany Nagrodą Nike, twórca tzw. literatury chłopskiej. Urodził się w Dwikozach koło Sandomierza. Z tych regionów pochodzą również moi rodzice i cała rodzina. A nieżyjąca już moja Mama z pewnością chodziła do tego samego liceum co pisarz, bo to było wtedy jedyne liceum w Sandomierzu.  Są z tego samego rocznika-1932. Słuchając Kamień na kamieniu w znakomitej recytacji Krzysztofa Gosztyły, czytając  Widnokrąg, to jakbym dziadka Wawrzyńca słyszała i jego niegroźne przekleństwa, typu „choroba” czy „powietrze” oraz odgłosy młota z kuźni.

Dzieło Myśliwskiego stanowi obecnie centrum polszczyzny. Jest przetrwalnikiem tradycji polskiego słowa, które mierzy się dzisiaj z mgławicą znaczeń płynących z mediów elektronicznych. Język jest zjawiskiem żywiołowym o nieogarniętym potencjale. Wiesław Myśliwski uobecnia w swej twórczości żywioł słowa ludowego, które ma wciąż ożywczą wartość”- tak we wniosku o przyznanie nagrody napisał profesor Roch Sulima, wybitny regionalista.  *zaczerpnięte z portalu Wszystko co najważniejsze.

Uroczystość wręczania Nagrody  Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi za całokształt twórczości Wiesława Myśliwskiego  odbyła się 18 września o 17.00 w Galerii Widnokrąg w Sandomierzu. Dostojny Jubilat łączył się z nami w rozmowie  telefonicznej.  Reprezentował go wieloletni przyjaciel, regionalista i dziennikarz Tomasz Pańczyk. Nagrodę wręczała pani Nina Sapa, dyrektor Instytutu KiDW w obecności przewodniczącego Rady Programowej NIKiDW, wicewojewody Michała Skotnickiego, burmistrza miasta, wielu przyjaciół pisarza oraz licznie zgromadzonej publiczności.

Brama Opatowska nam patronowała.

Zasiadłam z władzami, a co! Zdjęcie zapożyczone z Echa Dnia.

Następnie odbył się znakomity panel dyskusyjny poświęcony twórczości pisarza- „Regiony” Wiesława Myśliwskiego i „zwrot ludowy” w kulturze, który prowadził Andrzej Nowak- Arczewski  / prywatnie mój brat/- Przewodniczący Rady programowej NIKiDW. Uczestniczyli profesorowie Roch Sulima – historyk kultury, antropolog kulturowy, Stanisław Żak- literaturoznawca, obydwaj wieloletni przyjaciele pisarza oraz Tomasz Pańczyk.  Podziwialiśmy dyskusje panów prowadzone z ogromną swadą, wirtuozerią słowną i imponującą wiedzą. Prywatne, ciepłe wspomnienia, również domowych pierogów przewijały się z intelektualnymi rozważaniami o twórczości laureata, antropologii, integralizmie renesansowym, o regionach i o tym, że wszyscy jesteśmy piękną baśnią. Profesor Sulima dużo uwagi przeznaczył na pisma Regiony i Sycyna, które kiedyś wspólnie redagowali z Wiesławem Myśliwskim. A w laudacji nawiązał do Reymonta i jego Nobla za Chłopów,  w związku z tym Myśliwskiego również nominuje do  Nobla za jego chłopską twórczość.

Z dużym wzruszeniem wysłuchaliśmy  rozmowy telefonicznej z pisarzem, gdzie  serdecznie dziękował za trud organizatorom festiwalu,  a uczestnikom za przyjście, życzył nam miłej zabawy. Tomasz Pańczyk przedstawił  nam bardzo prywatny obraz pisarza i jego żony. Czuliśmy jakbyśmy z nimi zasiedli przy stoliku na kawę, gawędząc o tym co się dzieje na świecie albo wspólnie robili zakupy.

To było szczególnie  wzruszające i wspaniałe spotkanie. Naturalne, wypełnione przyjaźnią i szacunkiem wobec Pisarza.

Kolejną częścią wieczoru była  genialna recytacja fragmentów powieści Kamień na kamieniu w wykonaniu aktora Krzysztofa Gosztyły.

Krzysztof Gosztyła


Warto było przyjechać do Sandomierza i spędzić  czas w zacnym  literackim towarzystwie i w pięknych wnętrzach Galerii Widnokrąg, gdzie wokół myśl Pisarza i życie zaklęte w rzeźbie.

Równie miłe były momenty spędzone z koleżankami. Spacery po mieście, wspólny deser, rozmowy.



*recenzja ukazała się w portalu teatrdlawszystkich.pl.





 

 

21 komentarzy:

  1. Alu, tam gdzie dzieje się cos ciekawego, zawsze można Cię spotkać, brawo!
    Myśliwski, to pisarz specyficzny. Czytaliśmy jego powieść Kamień na kamieniu jeszcze na studiach, w ramach ćwiczeń literackich, ile godzin w czytelni uniwersyteckiej, bo powieść wychodziła w odcinkach w czasopiśmie literackim.
    Frekwencja ogromna, więc nie jest źle z tym naszym życiem kulturalnym:-)
    Miło i wzniośle spędziłaś dzień, zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam miejsce z Vipami, jak się pochwaliłam na zdjęciu. Ale koleżanki musiały uruchomić znajomości, żeby zdobyć miejscówkę. 🤣
      Tak, Myśliwski to nie jest pisarz dla każdego. Ja też robiłam podchody kilka razy, żeby jego książki przeczytać. Ostatecznie mi się podobają, bo widzę w nich świat swoich dziadków.
      Zdarza się, że jestem częściej poza swoim miastem, np Iłża z Leśmianem mnie urzeka i oczywiście Sandomierz.
      Jeszcze jestem z wnuczką, to muszę organizować opiekę, ale już niedługo.

      Usuń
  2. nie, nie czytamy, ale jak podłubaliśmy w necie, to okazało się, że myśmy widzieliśmy kiedyś film "Pałac" bazujący na jego książce...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sprawdziłam, powstało kilka filmów na bazie jego powieści, np Klucznik pamiętam z doskonałą rolą Tadeusza Łomnickiego. Ja muszę przyznać, że z trudem przebrnęłam przez jego książki, chociaż dostrzegałam wielką oryginalność prowadzenia narracji i w ogóle niezwykłą formę i język. Z racji , że pochodzi z rodzinnych regionów, czułam obowiązek, że muszę przeczytać. Ponadto widziałam wieś moich dziadków ze strony ojca w jego powieściach.

      Usuń
  3. Uwielbiam "Traktat o łuskaniu fasoli".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczytałam gdzieś, że tą książką zachwycali się Francuzi.
      Ja wolę Widnokrąg. Niektóre sceny z jego książek przypominają mi moje dawne wakacje u dziadków koło Sandomierza, niedaleko Dwikóz. I dlatego do nich wracam co parę lat.

      Usuń
    2. Chyba z tego samego powodu wracam czasem do "Traktatu". Czytając, przenoszę się w czasie i przestrzeni.

      Usuń
  4. Tytułowe pytanie:
    Czy czytam Myśliwskiego?
    Raczej nie... przeczytałem fragmenty kilku jego książek i stwierdziłem, że to nie dla mnie.
    Pełne uznanie dla instytucji, które organizują festiwale literackie, cieszy mnie, że są tak popularne.
    Gratuluję miejsca w rzędzie z tymi, którzy rządzą.
    Zazdroszczę pobytu w Sandomierzu :))

    OdpowiedzUsuń
  5. W pierwszym rzędzie przynajmniej dobrze słyszałam 🤣 bo panowie profesorowie w werwie rozmowy źle trzymali mikrofon.
    We władzy obecnie często zasiadają moi byli uczniowie. Ten akurat powiedział, że jest rodem z Szydłowa, reprezentuje PSL. Trochę zagadaliśmy. Bardzo ładnie mówił w gratulacjach, widać było przygotowanie.
    Jest mnóstwo imprez kulturalnych. W twoim mieście też.KCK ze względu na swoje oryginalne wnętrze często jest pokazywane w mediach. Czy amfiteatr w Kadzielni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszędzie ten nepotyzm! :)))) Myślę o miejscu przy stole dla włodarzy ;) A tak na poważnie, to Ci się należało - jesteś prawdziwą ozdobą tego gremium.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję 😃 lubię być zauważana. Nie kryję swojej próżności. Bawi mnie to, teraz już mi wszystko wolno 👍👏
    Ale prawdziwą gwiazdą, prócz pisarza był jednak mój brat, który pięknie łączył wypowiedzi dwóch panów profesorów, niezwykłych gawędziarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie pozdrowienia dla brata. To pewnie ten przystojniak z bródką? ;)

      Usuń
    2. Po prawej, ale na zdjęciach z profesorami. Twój kandydat to Krzysztof Gosztyła.

      Usuń
  8. Nie zaglądałam tu dawno bo myslałam,że odpoczywasz od bloggowania a tu proszę-jaka niespodzianka :-)
    Cieszę się,że brałaś udział w tak ważnym wydarzeniu kulturalnym.
    U mnie dużo złego-złe babsqo z wiesz kąd-nie napiszę jeszcze co mi zrobiło ale w mailu Ci napisałam co mi zrobiło owe babsqo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dużo zajęć rodzinnych i w związku z naszą szkołą językową. Ale za dwa dni wyjeżdżam na mały tygodniowy wypoczynek, to ci odpiszę.

      Usuń
  9. Trzynaście lat temu przeczytałam Widnokrąg, majaczyły mi się jakieś strzępki wrażeń, pozytywnych, acz mglistych, sięgnęłam więc do króciutkiej recenzji https://guciamal.blogspot.com/2012/07/hurtownia-ksiazek-cz2-wielki-gatsby.html i ze zdumieniem czytam, że pochłonęłam niemal 600 stronicową księgę dość szybko. Natomiast Traktat o łuskaniu fasoli czytany rok temu ciężko mi wchodził, choć pamiętam, że mi się podobał bardzo, ale wymagał skupienia, którego mi wówczas brakowało. Nie wiedziałam, że są ekranizacje jego powieści, a nawet jak piszesz zrobiona lata temu, skoro z Łomnickim, który nie żyje już ponad trzydzieści lat. A ja Myśliwskiego odkryłam dopiero trzynaście lat temu prowadząc bloga i czytając blogi książkowe (kiedyś zdecydowanie więcej tychże niż podróżniczych).

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam twoje posty z tego czasu, bardzo dokładne z fragmentami książek. Myśliwski od początku był wybitną osobowością pisarską. My w kieleckiem więcej wiedzieliśmy, bo to był nasz krajan, a ja szczególnie rodzinnnie związana z Sandomierzem. Chociaż dawniej to miasto było w województwie tarnobrzeskim 🤣 pamiętam, chociaż byłam jeszcze dzieckiem, gdy trwały dyskusje nad powstawaniem małych województw i pisano że Sandomierz nie może stać się województwem, chociaż takie historyczne miasto, bo jest bardzo klerykalne. Tu jest siedziba biskupa i wiele pięknych zabytkowych kościołów i obrazów, które na pewno by cię zachwyciły. Zapraszam a będę twoją przewodniczką, jednocześnie pokażę moje życie od urodzenia. Chociaż w tym mieście byłam tylko spłodzona 🤣 bo rodzice 4 miesiące przed moim urodzeniem przeprowadzili się do "brzydkiego" Ostrowca. Za pracą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam cię za słowo i jak tylko wybiorę za cel Sandomierz zgłoszę się do Ciebie, jeśli akurat nie będziesz w Islandii albo opiekować się wnuczką :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdy zaplanujesz wcześniej, i nie w wakacje, bo wtedy zwykle jestem na Dolnym Śląsku, to córki uprzedzę , żeby mi dzieci nie podrzucały 🤣 rozszerzymy to na Góry Świętokrzyskie, domy- muzea Żeromskiego i Sienkiewicza, maj, początek czerwca byłby najlepszy, bo wtedy sucho i można zdobyć Święty Krzyż, albo wjechać ulicą z drugiej tej strony. Tam jest wspaniały klasztor- muzeum z kawiarenką 👍 w Islandii, ubolewam bardzo, już nie będę, bo córka wróciła do Polski. Żal byłoby mi tam jechać, jeśli ich tam już nie ma. Może wrócą, kto wie? Córka jest szalona.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niespożyta energia Alicji. Tak trzymaj i... siadaj zawsze w pierwszych rzędach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Dziękuję , że czytasz zaległe lektury 🤣 do brata musiałam przyjechać. Pojutrze będę znowu w Sandomierzu.

      Usuń