Moja lista blogów

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kult. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2025

Dzieci z Bullerbyn- for ever.

 Bohaterki Dzieci z Bullerbyn czyli z Hałasowa stają się bliskie małej Matyldzi.  Anna Lisa Britta oraz chłopcy Ole i Bosse to odpowiednicy najlepszej grupy przyjaciół Matyldzi czyli Gaja Oliwka Zuzia oraz ich jedyny kolega Erni.  Ale babcia musi zmieniać tekst przy czytaniu, bo wnuczka nie rozumie wielu słów.

Babcia Ala, gdy była małą Alusią bardzo ubolewała, że mieszka na parterze, bo nie miała balkonu. Zazdrościła koleżankom takiego wiszącego miejsca, a jednocześnie bała się tam wychodzić, gdy balkon znajdował się na wyższym piętrze. Dzieci z Bullerbyn, opasłą grubą książkę Alusia czytała chyba w trzeciej klasie. Przyjaźniła się wtedy z Elą, która mieszkała na czwartym piętrze, ale w innej klatce, a właściwie z drugiej strony bloku.  Planowały zastosować patent z książki związany z przesyłaniem listów. Przesyłowy sznurek zahaczałby o inny balkon i listy mogłyby trafić w niepowołane ręce. Wysyłały sobie sygnały latarką na klatce. 
Z Elą i bratem.
Jej córka Dominika mieszkała w dzieciństwie w wieżowcu. Tam przyjaźniła się z Magdą, z parteru. Na szczęście mieszkały w jednym pionie, to przesyłanie listów po sznurku było ich ulubionym zajęciem. Rodzice obawiali się, żeby Dominika za bardzo nie wychylała się z balkonu. Mieszkali na czwartym piętrze. Małoletnie wielbicielki filmu  Dirty dancing najbardziej lubiły kłaść sobie listy na wycieraczce, zadzwonić  dzwonkiem i znikać. 
Dominika w bluzie z Pocahontas. Rozpoznaję skarbonkę z Londynu i książki o Mary Poppins/moje stare/

Jeszcze rodzinka w komplecie, chyba pierwszy raz na blogu. Przywitanie Nowego Roku 2000, Svidnik Słowacja. Zostało potem niewiele lat razem.

Trzy pokolenia, a zabawy i lektury takie same. Najprostsze rozrywki oparte na przyjaźni i koleżeńskości, byciu razem i  przynależności. 
Szkoła "dwójka" dla dzieci z Polnej Iłżeckiej Mickiewicza  ze swoim zimowym lodowiskiem stała się ulubionym miejscem spotkań przez parę zimowych miesięcy.
To było już w siódmej klasie.  Siostry Ł. zadawały szyku w takich fajnych dresach ze sztucznych materiałów z lampasami i kantem. Ale mi się podobały i zazdrościłam im. Miałam takie zwykłe bawełniane, wypychały się na kolanach, ale jeździłam  na łyżwach znakomicie, czasami w parze z jakimś kolegą przy piosence "canli. " czyli Can`t live  Harry Nilssona, czy Mummy blue  Los Top Pops i Sacramento  Middle of the Road. Od dwóch lat miałam już swoje figurówki. 
Mama Grażyny narzekała, że nadużywamy jakiś świętych słów,  a my  "Juayn" You are in  Sacramento  " ełandyfltał" a wonderful town sing sing sing din..
W ogóle zespół Middle of the road królował wśród młodszej młodzieży w latach 70.
Teraz śpiewamy z Matyldzią:
Where's your mama gone (where's your mama gone)
Little baby, Don? (Little baby, Don?)Where's your mama gone? (Where's your mama gone?)Far, far away
Last night I heard my mama singing a songOoh we, chirpy, chirpy, cheep, cheepWoke up this morning and my mama was goneOoh we, chirpy, chirpy, cheep, cheepChirpy, chirpy, cheep, cheep chirp
Z Matyldzią zanim pojechała z mamą do Islandii.

I kolejne nostalgiczne  wspomnienie gotowe. Czytacie Dzieci z Bullerbyn swoim wnuczętom czy jeszcze może swoim  pociechom? Lekturę z pewnością wolą dziewczynki.
 Pamiętacie zespół Middle of the Road? Fajne mieli przeboje, takie melodyjne, słowa najprostsze na świecie. Matylda szybciej nauczyła się piosenki niż ja.