Za mną niezwykły dzień w Złotoryi – najstarszym mieście w Polsce,/1211/ które swoimi piastowskimi korzeniami zawsze kusiło pisarską wyobraźnię Magdaleny Rohackiej Click, a refleksjami o swojej książce Klejnoty rodzinne podzieliła się z czytelnikami na spotkaniu autorskim w Miejskiej Bibliotece.
Ale tym razem to nie tylko mury i daty były najważniejsze, a ludzie. Click
Złotoryja, ze swoją senną, a jednocześnie szlachetną atmosferą, stała się idealnym tłem dla spotkania trzech kobiet, które w sieci budują własne światy, ale mają wspólna pasję do słowa, sztuki, historii.
Trzy blogerki z różnych zakątków Polski, gdzie indziej się urodziły, studiowały i pracowały. Trzy różne doświadczenia i spojrzenia na świat. Choć przyjechały tutaj z jeszcze z innych części kraju, nie tylko tych ze swoich rodzinnych, szybko okazało się, że ich drogi – choć geograficznie odległe – przecinają się w tych samych punktach życiowej dojrzałości. Jedna żegna się z odchodzącym mężem, druga z matką, a trzecia wita na świecie ukochaną wnuczkę.
Na co dzień tworzymy w sieci inną opowieść, tutaj, pod złotoryjskim niebem, znalazłyśmy wspólny język.
Złoto nie tylko w rzece Kaczawie, ale również w naszych włosach w słonecznym świetle.
Spotkanie w murach najstarszego miasta w Polsce, było czymś więcej niż tylko towarzyską kawą. Były też pyszne naleśniki.😀👍👏 W kawiarni w dawnym Ratuszu, a zdjęcia przed zabytkową barokową Fontanną Delfina z 1604 roku, odrestaurowaną w 2008. Delfiny przypominają mityczne smoki lub węże.
Złotoryja, ze swoim spokojnym rytmem i piastowską historią w tle, przypomniała nam, że czas może być naszym sprzymierzeńcem. Nasze rozmowy nie były o tym, co „wypada”, ale o tym, co nas naprawdę porusza. Również wszechobecne tutaj małe butiki.👏 Wąskie uliczki, Rynek, kościół NMP stały się też świadkami rozmów o odwadze bycia sobą.
Dzielenie się doświadczeniami z pisania o historii, sztuce, o codzienności i o wyzwaniach, jakie stawia przed nami cyfrowy świat, dało nam poczucie bliskości. Czwarta koleżanka łączyła się z nami przez komunikator. Click Zrozumiałyśmy, że choć działamy w sieci, to prawdziwa magia dzieje się „tu i teraz”, w kontakcie wzrokowym i wspólnym śmiechu.
![]() |
| Przed zabytkową studnią |
Dla pisarki zakochanej w epoce Piastów, Złotoryja to miejsce szczególne. Kilku mieszczan walczyło i zginęło w walce z Mongołami pod Legnicą w 1241. Potem prawie wszystkich zabrała "czarna śmierć". Górnicy w poszukiwaniu złota, bazaltu , miedzi dawnego miasteczka Goldberg budowali potem potęgę regionu.
![]() |
| Z Orłem- Niepodległość- zrywającym się do lotu i szkołą im M. Konopnickiej |
To spotkanie pokazało, że jednak najpiękniejszą historią, jaką możemy napisać, jest nasza własna teraźniejszość, choć stoimy pod średniowieczną Wieżą Kowalską, a nawet mamy monumentalny pomnik Reymonta.
Energia, którą wymieniłyśmy między sobą, stała się tak samo cenna jak legendarne złotoryjskie złoto i bazalt. Wyjechałyśmy z poczuciem, że dojrzałość to dobry wiek dla twórczości – moment, w którym wiedza spotyka się z pasją, a spokój z ciekawością świata.
Warto spotkać się wpół drogi. Regionalne różnice tylko wzbogacają naszą wspólną, polską opowieść, że południe to trochę dalej niż Miastko😀💓 Gdańsk tak samo piękny jak Kraków.
![]() |
| Złotoryja też. |
W kobiecej przyjaźni drzemie siła, która trudność potrafi zamienić w inspirujący wpis na blogu czy rozdział w książce. Spotkanie potwierdziło, że internet może dzielić, ale mądrze wykorzystany – buduje ciekawe mosty między ludźmi, którzy nadają na tych samych falach.
Złotoryja, dziękujemy za Twoją gościnność i nasze wspólne chwile. Piastowie byliby z nas dumni, dzielne białogłowy.
Czy Dolny Śląsk jest wam bliski? Jakie miłe wspomnienia stamtąd? Dlaczego w realu jest prawdziwiej?



































































