Moja lista blogów

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybory we Francji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybory we Francji. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 maja 2012

Inauguracja Prezydenta Francji.

Oglądam w tej chwili Inaugurację  VII Prezydenta V Republiki we Francji , w telewizji  BFM. Jedzie Alejami Elizejskimi w towarzystwie Gwardii Konnej i  motocyklistów. Chociaż wygląda jakby spory deszcz pada, Prezydent stoi w otwartym dachu cały czas i wszystkich pozdrawia. Aleje pięknie udekorowane flagami. Zatrzymał się pod Łukiem Triumfalnym, słyszymy hymn, 11.57, ma całą mokrą marynarkę, gdy pokazali z bliska. Uwielbiam te wojskowe ceremonie! Teraz chwila ciszy, jakiś symboliczny moment z szablą, trąbka na Apel i  następnie oddanie hołdu Les enfants de La Patrie i znowu Marsylianka ze swoim najpiękniejszym brzmieniem.Powitanie kombatantów i komentarz spikerów. Chociaż leje, goście nie mają parasoli, wszyscy są mokrzy. Przy wpisie do Księgi, trzymają nad nim parasol.
Dla mojego męża i innych Anglosasów to koniec Francji, euro spada z dnia na dzień, dla samych Francuzów, to ochrona Europy przed ruchami nacjonalistycznymi, to równowaga dla europejskiego spokoju i zabezpieczenie dla uboższych warstw, to ratunek przed rewolucją społeczną, która mogłaby wybuchnąć na naszym kontynencie. To pewność, że nie będzie powtórki  z lat 30., morderczego kryzysu i nacjonalistycznych wystąpień w obronie interesów klasy rządzącej przeciwko potencjalnym zagrożeniom w osobach  np.wszystkich emigrantów. Tak tłumaczyli mi niektórzy znajomi Francuzi i mówili, że te wybory w II turze były referendum przeciwko Sarkozy`emu i jego polityce, używali często słowa austerite - surowość, prostota, oszczędność.Nawet Marine le Pen poparła Hollande`a.
Ja nie mam swojego zdania, mieszkając tu we Francji, ale w "kolonii angielskiej", ulegam w pewnej części ich wpływom. Ale  wierzę Francuzom, to naród filozofów i wielkich społecznych myślicieli.Wiedzą, co robią.
Wreszcie rozłożyli nad nim parasol, garnitur ma cały mokry. Merci a tout  powiedział Hollande i wszedł do Pałacu Elizejskiego.
 Wita go Sarkozy , mówi Bon courage  i zaraz odjeżdza z Pałacu ze swoją piękną epouse, machając na pożegnanie. Nowa Pani Prezydentowa, Waleria Trielwelier, nie żona, ale compagne, jest równie piękna.
Jakbym tam była:))
Przerwa w transmisji.
Po południu Hollande oddał hołd w Panteonie naszej wielkiej uczonej Marii Curie- Skłodowskiej  i burmistrzowi Paryża, który min. wprowadził bezpłatną świecką edukację. To był bardzo symboliczny gest.
Co Wy myslicie o przyszłości Europy i Francji?

piątek, 20 kwietnia 2012

Election du President de la Republique

Kilka uwag  a propos  francuskich wyborów prezydenckich w najbliższą niedzielę - 22 kwietnia i najprawdopodobniej 6 maja. Kandydaci  na plakatach wg list wyborczych i jak się może okazać ostatni będą pierwszymi. Informacje o wyborach i plakaty kandydatów są jasno wyeksponowane na estetycznych tablicach, najczęściej koło merostwa i w innych miejscach do tego przygotowanych- lokalne tablice ogłoszeniowe. Podobają mi się hasła wyborcze : L`ecologie le vrai changement, Oui, La France, Prenez le Pouvoir, La France Fort, La France Libre, La France Solidaire,  Le changement C`est maintenant  albo typowe komunistyczne " "zagrania"-  Aux capitalistes de payer leurs crises ! albo Un monde sans la City ni Wall Street, a prawdziwie komunistyczna kandydatka  Lutte Ouvriere nie ma hasła :(
 Nigdzie nie widziałam takiego " dzikiego " plakatowania i zaklejania się, reklamowania się w sklepach, punktach usługowych czy innych budynkach, żadnych bilbordów, flag ani przesady. Tak, jakby te wybory były poza normalnym życiem, przynajmniej tutaj na prowincji. Po wypadkach w Tuluzie, Sarkozy miał kilka spektakularnych wystąpień w związku z emigrantami, ale tak gładko. Bogatsi boją się podatków i już planują wyjazdy do Szwajcarii, jeśli wygra socjalista Francois  Hollande. W telewizji dyskutowali dziennikarze i zapraszani goście, ale miałam wrażenie , że nie było obelg i  "obrzucania się", Francuzi się naśmiewają i to jest ich walka przeciw sobie. Nie oglądałam wielu programów, głównie dzienniki, ale nie było dużo wieców i takich masowych imprez. Głównie duże metropolie były odwiedzane przez kandydatów, a Hollande był w naszym sąsiedztwie- w Carcassonne.
 W naszej lokalnej Cafe de la Poste Francuzi coś tam dyskutowali, bo dochodziło do moich uszu, ale niewiele, nawet na lekcjach i spotkaniach towarzyskich poruszaliśmy ten temat z Anglikami, bo niektórzy są uprawnieni do głosowania. Ale nie widziałam żadnych wskazówek do lokali wyborczych, pewnie w merostwach, bo tu dookoła małe miasteczka, tak ok 1-2 tysięcy mieszkańców.
Walka będzie miedzy Sarkozy`m i Hollande i taka wyrównana wg sondaży. Marine Le Pen ma dużo zwolenników na prowincji, a to twierdzę tylko na podstawie plakatów.
Qui vivra, verra. Pożyjemy, zobaczymy.