Mówi się, że śmiech to zdrowie, ale po tym, co dzisiaj zobaczyłam w w naszej Malwie dodałabym: śmiech to eliksir młodości i niesamowita energia. Za nami kolejny III Przegląd Amatorskich Kabaretów organizowany przez ODS Malwa i CKU. Cieszę się, że przyjęłam propozycję pracy w jury tego konkursu. To mała antycypacja mojej przyszłości.😀 Na zdjęciu min. w towarzystwie mojej dawnej uczennicy Anetki, z którą wzajemnie się inspirujemy👍👏💓 i mojego blogowego kolegi click.
Kiedy na scenę weszły energiczne babki z Osiedlowego Klubu Aktywnych Seniorów "Okas" sala współczuła chorej babci, by po chwili tańczyć razem z nią i jej wesołymi koleżankami. Randkowanie oraz imprezowanie zarezerwowane dla młodych tutaj działa na odwrót. Wilk nam niegroźny, bo może stać się przystojnym tancerzem, a babcia nie chce zjadać resztek z obiadu przyniesionych przez wnuczkę– Czerwonego Kapturka. Wolałaby dostać wino w koszyczku od swojej córki. Przesłanie odczytane.
Kabaret Skandal z lokalnego UTW to humor rodem z najlepszych lat polskiego kabaretu literackiego.👍 Jest muzyka/ trzy instrumenty/, taniec, śpiew i recytacje. Oraz wysoki poziom przygotowania. Dopracowane kostiumy, starannie dobrana oprawa muzyczna i – co najważniejsze – odwaga sceniczna, której mogliby pozazdrościć profesjonaliści. Radość tworzenia.
To, co ujmuje najbardziej, to autentyczność, manifestacja aktywności i radości życia. Tu nie ma wymuszonych żartów. Ale jest dużo uwag zdrowotnych, które nabierają egzystencjonalnego wymiaru. Żarty płyną z własnych doświadczeń i obserwacji rzeczywistości.
Zderzenie pokoleń, czyli Nowoczesna babcia z doskonałą umiejętnością obsługi smartfonów, laptopów, tabletów, szczupła, w doskonałym makijażu, czy to obraza dla dzieci i wnucząt? Grupa teatralno-wokalna Metamorfoza zaprezentowała swój występ prawie jak musical. Zabawne stroje, układ choreograficzny, dekoracje, muzyka to ogromne zalety. Wspólna zabawa. Taniec w fartuchach przypominał mi zapomniany dawny film muzyczny Alicja z 1980 roku. Ciekawe czy ktoś pamięta? Grupa otrzymała Nagrodę Publiczności.
Lokalne smaczki i nawiązywanie do znajomych osób jest bardzo zabawne i wywołuje dużo śmiechu. A płyn do mycia naczyń najlepszy dla "Grubej Grażyny", bo usuwa tłuszcz i wnika w najmniejsze zakamarki. Inne kosmetyczne produkty doskonałe na wzrost i powiększanie wszystkich narządów
Pod warstwą makijażu, kolorowych peruk i zabawnych rekwizytów kryło się coś znacznie ważniejszego- pasja. Patrząc na tych ludzi, zapominało się o ich wieku. Widziałam tremę przed wyjściem, profesjonalne wspieranie się nawzajem i tę niesamowitą radość w oczach, gdy sala nagradzała ich brawami.
Oczywiście, nie obyło się bez drobnych potknięć. Problemy z nagłośnieniem sprawiły, że kilka puent umknęło widzom, bo zabrakło wtedy aktorskiej dykcji i mocnego głosu. Oświetlenie też czasami biło po oczach, albo nie doświetlało. Warto jednak docenić starania organizatorów, którzy zadbali o dobrą atmosferę. Poczęstunek w przerwie, min. swojskie ciasta upieczone przez studentów CKU rozpływały się w ustach, a nagrody od sponsorów cieszyły wszystkich wykonawców. Lokalne firmy zapewniły karnety do Fitness klubów, SPA Centrum i Pilates, kwiaty z trzech kwiaciarni, vouchery do pizzerii, warsztaty językowe/ od niżej podpisanej/ i wiele innych, szczególnie od wieloletnich sponsorów Fundacji Wyspa Pomocy.
Drzemie w nas ogromny potencjał kreatywny. Amatorskie kabarety, choć czasem technicznie niedoskonałe, oferują coś bezcennego: autentyczność i integrację społeczną. Ludzie mają sobie nawzajem coś do opowiedzenia. Pokazują, że „jesień życia” może mieć barwy lata.
Choć jury miało trudny orzech do zgryzienia, to wygrali wszyscy. Za odwagę, za to, że chciało im się wyjść z domu, napisać scenariusz, spotykać się na próbach i po prostu nas rozbawić. Szczególnie troje solistów, w tym pani Bożena Gniazdowska w bardzo oryginalnym mimicznym przedstawieniu "Przeobrażenie" zauroczyło jury.
Refleksja po takim konkursie to mieszanka podziwu dla energii wykonawców z nutką nostalgii i spostrzeżeniami na temat kondycji lokalnej społeczności. Dystans do siebie jest supermocą. Wrażenie robi nie sam żart, ale to, z jaką lekkością seniorzy potrafią śmiać się z własnych ograniczeń co jest formą oswojenia starości. To lekcja dla młodszych pokoleń, że poczucie humoru jest najlepszym lekiem na upływający czas.
Jury też się bawiło.
A Wy? Byliście kiedyś na takim przeglądzie? Który skecz najbardziej zapadł Wam w pamięć?














.jpg)




































