Parę kadrów z filmu Andrzeja Wajdy 'Niewinni czarodzieje', przypomniały Dziewczynie pewną młodzieńczą miłość, która trwała latami.
Bazyli bohater filmu, puszcza kilka razy na magnetofonie szpulowym rozmowę prowadzoną z dziewczyną, naciskając przyciski palcami od nóg.
Ona to podobnie robiła siedząc przy stole przed lusterkiem, wykonywała dwie czynności. Malowała rzęsy małą szczoteczką, plując na nią i maczając w małym metalowym pudełeczku, susząc przy tym paznokcie lewej ręki. Palcem od nogi przewijała taśmę.
Trwały kultowe lata siedemdziesiąte. W filmie był rok 1960.
![]() |
| Jeszcze młody Cybulski. |
Dziewczyna nagrywała rozmowy z Chłopakiem, który jej się podobał już od podstawówki. Chodzili razem do jednej szkoły. Ale on poszedł potem do innego liceum.
Nie miała nawet telefonu w domu. Na szczęście koleżanka, córka sądowej urzędniczki miała telefon i magnetofon też. Mogły u niej nagrywać te rozmowy.
Czasami przedstawiała się jako ktoś inny, zmieniała trochę głos, i tak prowadzili tę grę, flirtując przez telefon udając kogoś innego. Jak Pelagia w filmie, która oczekiwała intelektualnej rozmowy. Przez telefon Dziewczyna pytała o kwazary, mówiła o entropii, imponderabiliach i eschatologii. Wtedy sprawy wieczności wydawały się odległe o lata świetlne.
![]() |
| Aktorka- tłumaczka wzorowała się na Audrey Hepburn. |
Raz, już jako prawdziwa osoba, Dziewczyna poprosiła Chłopaka o przyniesienie lektury. Leżała chora w łóżku, a w domu było rozwieszone pranie na sznurkach. Nie wiem czy pamiętacie takie metody suszenia? Na pukanie do drzwi odpowiedziała proszę. Stanęła za jednym prześcieradłem, mając gołe ramiona i nogi. Pelagia w filmie rozgrywała podobnie tę rolę z Bazylim. Mieli już wtedy po 18 lat, ale obydwoje nie wiedzieli co dalej. Ona lubiła prowokować, bo się filmów naoglądała. A on wydawał się nieśmiały i traktował ją jak koleżankę.
Ojciec Chłopaka był inżynierem budownictwa. Na lekcjach polskiego uczyli się przeprowadzania wywiadów. Ona wymyśliła, że zrobi wywiad z jego ojcem, jakby inżynierem Karwowskim, który to serial cieszył się wtedy ogromną popularnością. Pan inżynier zgodził się na rozmowę. Poszły z koleżanką, zatargały ten ciężki radziecki magnetofon, aparat marki Smiena też. Ale jego syna, który był głównym powodem sytuacji, nie zastały w domu. Wywiad zrobił furorę w szkole. Profesorka bardzo chwaliła pomysłowość. Dziewczyny miały studiować dziennikarstwo. Były wtedy w III klasie.
Rodzina Chłopaka potem przeprowadziła się do innego dużego miasta, przed samą maturą.
Jeszcze w podstawówce, jako dzieci oglądali razem film Krzyżacy w kinie trzymając się za rękę. Na seans chodziły siódme klasy. Było to znacznie później niż rok 1960. Film był w kinach powtarzany wiele lat.
Tańczyli razem na zabawach, dwa razy jeździli razem na obozy harcerskie. Tam bawili się w te filmowe sztuczki z pudełkiem zapałek. Rozbierali się, ale wtedy byli w grupie.
Na studiach mieli się spotkać. Dziewczyna pojechała do miasta, w którym mieszkał, żeby zobaczyć pewną wystawę w muzeum. Zadzwoniła do niego. Jego matka, Alina zaprosiła ją na obiad. Pamięta do tej pory że jadła sos z kaszą gryczaną i buraczkami. ale On nie pojawił się na obiedzie. Bardzo miło rozmawiała z jego matką. Szkoda, bo nie zobaczyłą jak wyglądał w wieku 23 lat.
Minęły kolejne lata, prawie 20. Tym razem przypadkiem znalazła się w jego mieście. W czasach jeszcze przedkomórkowych. Znaczy komórki już posiadali niektórzy. Mieszkała w hotelu. Zadzwoniła pod stary adres jego Rodziców. On z żoną zaprosił ją na kolację. Okazało się że ożenił się z rozwódką, starszą od siebie. Podobne przypadki nie zdarzały się wtedy często wśród jej znajomych. Mieli troje dzieci, w tym jedno wspólne, jeszcze małe. Bardzo serdecznie i szczerze porozmawiali w trójkę. Mieszkał w dawnym mieszkaniu Rodziców, matka wcześnie odeszła, a ojciec chyba związał się z kimś innym.
Nadal jej się wtedy podobał. Bardzo miły, kulturalny, trochę onieśmielony. I żona taka przyjacielska, naturalna.
W kolejnych latach ktoś pokazał jej jego zdjęcia ze zjazdów klasowych. Nie był już taki przystojny jak jego ojciec w tym wieku. Wcześnie się postarzał. Jego trzej bardzo przystojni koledzy zmarli około 50- tki, Piotrek R, Wojtek M, Wiesiek R.
![]() |
| Z tej grupy żyje tylko Polański . |
Potem przestała już o Nim myśleć, chociaż w tym mieście bywała wiele razy.
Nic niewiadomo Dziewczynie czy on jeszcze żyje. Ona ma nadal piękne długie blond włosy. Są siwe, ale zawsze staranne umalowane, blondynkom nie widać odrostów.
Wajda nazwał ich „niewinnymi czarodziejami”, bo próbowali odczarować szarą rzeczywistość, stworzyć własny, mały, prywatny świat. Jak w piosence. Pelagia, ze swoim aparatem fotograficznym, jak nasza Dziewczyna, i Bazyli, z jazzem/ Krzysztof Komeda/ i boksem – szukali oryginalności, a znajdowali tylko powierzchowne relacje.
Patrzę na bohaterów filmowych– Pelagia i Bazyli /Krystyna Stypułkowska i Tadeusz Łomnicki/ i chciałabym im powiedzieć: „Ale świetnie udajecie, jak ja kiedyś. Prawdziwe uczucie warte jest ryzyka. Zaryzykowaliśmy z kim innym.
Zostaje we mnie ta sama tęsknota, co kiedyś – tęsknota za tamtą beztroską, za tamtym poczuciem, że jestem kimś wyjątkowym, „czarodziejką”. Dziś wiem, że ta „niewinność” to był luksus, który szybko minął.
Mieliście takie platoniczne miłości, które czasami wracają we wspomnieniach?


































