Moja lista blogów

niedziela, 20 listopada 2011

Yesterday when I was young

Partly cloudy 17°c (63°f)



Jak wstałam, to się ucieszyłam, bo planowałam dzisiaj podjechać rowerkiem do La Redorte na kolejny wide greniere.Świeciło słońce , a na parapecie widziałam 18 stopni. Umówiłam się z paroma paniami na zakup książek, stylowych zasłon i takich różnych domowych drobiazgów na pamiątki dla moich polskich znajomych. A za pól godziny zaczęło padać znowu. Podjedziemy potem samochodem, może. Całą noc padało, słyszałam takie mocne dźwięki uderzania kropli  o dach . Jak przyjemnie było przewracać się na drugi bok, kiedy dzwony kościoła już biły 8 razy. Wczoraj siedziałam długo w nocy i czytałam różne blogi, tyle myśli przelatywało mi przez głowę. A najbardziej związanych z upływem czasu. Ja z uporem maniaka  wszystko upycham gdzieś głęboko w "zaświadomość", jak to nazywam.Żal mi minionych lat jednak, właściwie najbardziej mi żal, że pewnych rzeczy, zarezerwowanych dla młodych ludzi, nie wypada mi już robić. Jakby ktoś zapytał jakich, to odpowiem odważnie, tych związanych z rockendrollowym trybem życia. Miesiące spędzone w US były takim powrotem w te szalone lata, bo tam wszystko wypadało robić. Tutaj, boję się śmieszności. Nie wypada, to jakby brak szacunku wobec tutejszego społeczeństwa. A w Polsce jeszcze bardziej. Chociaż w wakacje w Lavandou, z moją francuską koleżanką zachowywałyśmy się bardzo wyzywająco. Może czas wakacji tak na człowieka wpływa. I byłyśmy bez naszych "starych" mężów. Tak samo starych jak my :)). I wczoraj tak się katowałam starym hitem Dusty Springfield, przypomnę słowa i linka .http://youtu.be/mLx8L04L8Dk  
Trochę depresyjna, proszę o wybaczenie.
Yesterday when I was young
The taste of life was sweet like rain upon my tongue,
I teased at life as if it were a foolish game
The way an evening breeze would tease a candle flame,
The thousand dreams I dreamed, the splendid things I planned
I always built to last on weak and shifting sand,
I lived by night and shunned the naked light of day
And only now I see how the years have run away
Yesterday when I was young
There were so many songs that waited to be sung,
So many wild pleasures that lay in store for me
And so much pain my dazzled eyes refused to see,
I ran so fast that time and youth at last ran out and
I never stopped to think what life was all about,
And every conversation that I can recall
Concerned itself with me, and nothing else at all.
Yesterday the moon was blue
And every crazy day brought something new to do,
And I used my magic age as if it were a wand
And never saw the waste and emptiness beyond,
The game of love I played with arrogance and pride
And every flame I lit so quickly, quickly died
The friends I made all seemed, somehow, to drift away
And only I am left on stage to end the play.
Yesterday when I was young
There were so many songs that waited to be sung,
So many wild pleasures lay in store for me
And so much pain my dazzled eyes refused to see,
There are so many songs in me that won't be sung
Cause I feel the bitter taste of tears upon my tongue
And the time has come for me to pay for yesterday
When I was young.


czwartek, 17 listopada 2011

Minerve-perełka Langwedocji.


 Moje  pierwsze zetknięcie się z Minerwą było przy okazji pierwszej wizyty w Pepieux, kiedy oglądaliśmy domy na sprzedaż. Zobaczyłam Hotel de Minervois w centrum miasteczka. Od razu przypomniałam sobie opowiadanie Iwaszkiewicza pod tym samy tytułem. A potem dowiedziałam się, że ten okręg tak się nazywa, a miasteczko Minerve należy do najpiękniejszych we Francji.
Miasteczko jak zawieszone na ścianie.



Mieszkając już tutaj, czuję taki patriotyczny obowiązek opowiedzieć o tym niezwykłym miejscu. Pokazałam już je wszystkim moim znajomym, którzy mnie odwiedzili i zachęcę pozostałych. Sami wybraliśmy się tam kiedyś na lunch, ale zjedliśmy w końcu w Aigne, bo baliśmy się, że zamkną nam restauracje. Francuzi bardzo przestrzegają godzin pracy, po 13 możesz już nic nie zamówić.
Po oksytańsku nazywa się Menerba.
Minerve, kiedyś  było centrum życia katarów, to tutaj schronili się niezłomni „Doskonali” po masakrze w Beziers w 2009 r. Rok potem to oni byli tragicznymi   świadkami dziesięciotygodniowego oblężenia przez Simona de Montfort  podczas papieskiej  krucjaty . Obrońca miasta, szlachetny wicehrabia  Guilhem uratował mieszkańców, ale po zdobyciu miasta 180 katarów, którzy nie wyrzekli się swojej wiary, zostało spalonych z rozkazu przywódców katolickiego kościoła.
Miasteczko, położone jakby powyżej rzeki  Cesse miało naturalnie bardzo mocną pozycję obronną Było otoczone podwójną ścianą skalną i oddzielone  głębokim wąwozem od traktu. Rzeka w pewnym miejscu jakby znika i chowa się w ogromnym naturalnym tunelu Ale to nie powstrzymało krzyżowców.

Widok z parkingu. Samochód się zostawia ok 500m od miasteczka.

Z córką Magdą.



Cztery katapulty atakowało miasto, zniszczenie dostępu do wody zadecydowało o zwycięstwie krzyżowców. Największa katapulta nazywana Malevoisine/ Zły sąsiad/ dokonała ogromnych zniszczeń. Zabrakło im dzielnego Kmicica. Wicehrabia Guilhem of Minerve i dwustu obrońców jego garnizonu dzielnie się broniło. Obiecano im honorowe poddanie się. A potem spalono na stosie.
 Starożytna nazwa miasta pochodzi od bogini Minerwy, Rzymianie kiedyś zostawili tu swoje ślady budując świątynię ku jej czci.
 Znalazłam w internecie Pieśń o katarskiej wojnie napisanej po oksytańsku przez współczesnego sympatyka dzielnych katarów. O języku oksytańskim  napiszę wkrótce, bo mnie bardzo fascynuje. Często słucham radia w tym języku, podobny do hiszpańskiego i włoskiego, dużo rozumiem.
Lo castel    Lo  castel de Menerba non es assis en planha,
Ans si m'   Ans si m` ajude fes, esenauta montauha:
Non a pu    Non a pus fort castel entro als portz d'Espanha,
Fors Cab    Fors Cabaretzretz e terme, qu'es el cab de Serdanha.
Guilhems     Guilhemes  sel de Menerba, sojorna e se banha:
Laïns s'er    Loins s`era el mes ab tota sa companha.
Mas li no   Mas li nostri Frances e cels de vas Campanha,
Mancel e   Angevi, e Breton de Bretanha,
Loarenc      Loreance e Friso e celh de Alamanha
Les ne tr     Les ne traiso per forsa ans que venga la granha,
E i arson     E i arson mant eretge felo de puta canha
E mot f    E mot fola eretga, que ins el foc reganha.Anc no l    Anc no lor laichá hom que valha una castanha;
Pois gite      Pois gitet hom los cors e•ls mes e mei la fanha,
Que no f      Que no sson pudor a nostra gent estranha
Aicelas        Aialas res.    Coś mi tutaj źle się skopiowało, ale nie mogę poprawić :(

 

 


 Takie proste tłumaczenie:
Zamek Minerwa stoi jako boży świadek na skale
Nie ma mocniejszej fortecy po tej stronie hiszpańskich granic
Oprócz Cabaret i Termes w Cerdagne
Wilhelm i jego dzielni ludzie zostali zamknięci w zamku
Obrońcy francuscy z Szampanii, Bretanii, Anjou, Fryzji i Niemiec.
I zostali spaleni żywcem. Nic nie zostało po nich dla tych, którzy ocaleli.


 Vaux de Cernay, kronikarz cystersów napisał, że heretyków nie rzucano siłą do ognia, szli sami, dobrowolnie, nie chcąc się wyrzec swojej wiary. Ich zachowanie zrobiło wrażenie na oprawcach , ale nie na tyle, żeby ich nie zabijać.
Ten kamień z wolnym ptakiem przypomina o masakrze. Napis głosi : Tu zginęło w płomieniach 180 Doskonałych dla chwały wiary katarów.  
Miasteczko jest jak zatrzymane w czasie, nie ma w ogóle śladów współczesności, kamienne uliczki prowadzą na mury obronne i do resztek zamku, ośmiokątnej wieży obronnej.
Kiedy byliśmy  w Minerwie, to kultywowaliśmy nasz ulubiony szlak, winne bary, sklepy z pamiątkami, oglądanie domów na sprzedaż, potem koscioły i muzea. Uwielbiam takie "włóczenie się". 
Z Magdą na murach.

Jakis dom do sprzedania?

Przed wejsciem do muzeum.

 



wtorek, 15 listopada 2011

Remembering sweet Florida.

Dokładnie rok temu o tej porze przyleciałam w moją ślubną podróż na Florydę. Those were the days, my friend...we thought they`d never end... Najprzyjemniejszym dla mnie aspektem, prócz spodziewanych zaślubin, była absolutnie boska pogoda i taki, słodki, nieskomplikowany urok Florydy. Bo wyobraźcie sobie opuścić prawie mroźną Polskę w połowie listopada i wylądować w takim  beztroskim raju. A byłam tam przez prawie trzy miesiące. Teraz, gdy o tym pomyślę, gdy za oknem zupełnie inny świat, to moje przeżycia wydają się mocno odrealnione. To "couture living" in  Florida style jest daleki, jak jego geograficzna odległość. Pewnie tą zimowa porą będę często wracać do tych wspomnień.



Z moją nową tesciową


Lantana





W lokalu z lat 60. i tamta lodówka.
W jednym z hoteli- lounge.

Kibicowalam Green Packers i zdobyli Super Bowl.




niedziela, 13 listopada 2011

Einmal is Keinmal- trochę lata.



   Pamiętam taką reklamę Comercial Union  „ Życie to ciągłe wakacje”, na plakacie była para w wieku ok. 60 lat, piękna kobieta w kapeluszu i przystojny mężczyzna. Reklama była propagowana pod koniec lat 90-tych, kiedy wprowadzano reformy systemu emerytalnego. Zakładałam sobie wtedy swoje pierwsze  konto bankowe w PKO SA,dostałam spory  debet, bo miałam przyzwoite dochody. W tzw III filarze uzbierałam sobie sporo pieniędzy,tak  mi się wydawało. Do momentu wypłaty tych pieniędzy.
Zapatrzyłam się wtedy w tę reklamę. Valras Plage, sierpień Wszyscy panowie mnie pytali na kogo poluję w tym kapeluszu safari, a ja, że na nich własnie. Było zabawnie.
 Bo najlepszą inwestycją, jest inwestycja w siebie, w swoje zdrowie, zabezpieczenie, niekoniecznie w postaci pieniędzy,lepiej w nieruchomość, nawet małe mieszkanko da więcej pieniędzy, niż te emerytalne fundusze. Też zależy ile lat składane.
To jakby na nowo się narodzić,jakby Woody Allen i Milosz Kundera razem wzięci, bo Einmal is Keinmal. Tyle do przegadania.
 Pod jednym warunkiem, ze nam się jeszcze chce zaczynać nowe zycie . Na szczęście w moim towarzystwie nie mam bohaterow z „Indyka” S. Mrożka, ktorzy mówili : ..a możebyśmy coś zasiali, eeetam…  Pamiętam, jak ogladałam tę sztukę  dwa razy w naszym ZDK-u na gościnnym występie teatru im S.Zeromskiego z Kielc, miałam wtedy może17 lat. Zapadla mi w pamięć i zawsze tak lekceważąco  odnosiłam się do tzw  malej stabilizacji.Takie miałam mrzonki cale zycie.  Teraz mogę to przedyskutować z moja francuską koleżanką, trzykrotnie zamężną, bo ona mnie lepiej zrozumie, ewentualnie z Anią i Marzeną, takie same rebeliantki, outsiderki jak ja.
 Ja nie chce tu socjologizować, moją tylko próżną intencją na dzisiaj było  pokazać siebie w reklamie Comercial Union 15 lat później, może 12, bo reforma systemu była w 1999r, ale chyba wcześniej się reklamowali? 
A teraz posłucham The Rat Pack czyli  Franka Sinatry, Deana Martina i Sammy Davisa.W sam raz dla emerytow,… night and day you are the one …because... everybody loves somebody and... hello Dolly,you`re lookin` swell, dolly..on the sunny side of the street , a na koniec starą piosenkę hippisow…Foxy, Foxy  you`re a cut little heartbreaker,
 Foxy you`re a  sweet little lovemaker
Foxy
Foxy
I wanna take you home
I won't do you no harm, no
You've got to be all mine, all mine
Ooh, foxy lady

I see you, heh, on down on the scene
Foxy
You make me wanna get up and scream
Foxy
Ah, baby listen now
I've made up my mind
I'm tired of wasting all my precious time
You've got to be all mine, all mine
Foxy lady
Here I come

I'm gonna take you home
I won't do you no harm, no
You've got to be all mine, all mine

Here I come
I'm comin' to get ya
Foxy lady
You look so good
Yeah, foxy
Yeah, give us some
Foxy
Yeah, get it, babe
You make me feel like
Feel like sayin' foxy
Foxy
Link w nastepnym poście, bo jeszcze nie mogę tego pojąć, jak zamieścić w tym :((
 Może być naprawdę zabawnie, jak się ma już trochę lat. I believe so… I believe in wishing wells, I believe that dreams come true, it may sound naive but that`s what I belive. I tym optymistycznym akcentem Frank Sinatra  zakończy moje  rozwazania na dzisiaj. Bon nuit.  La Somail- Canal du Midi, jeszcze z sierpnia.

Jimi Hendrix - Foxy Lady