Krótka tylko refleksja o Święcie Zmarłych. Odkąd zmarli moi najbliżsi, Rodzice,ex-mąż, wujkowie, pare moich koleżanek nie lubię tego dnia i przebywając za granicą nie musiałam go celebrować. Czułam ulgę i nie zachwyca mnie ta piękna jesień w cieniu 1.Listopada. A szczególnie drażni mnie ta nasza polska, katolicka dekoracyjność. Niedługo świeczki i kwiaty będą chyba z oryginalnymi metkami słynnych projektantów mody.
Podobało mi się w US, UK, bo zabawy halloweenowe skutecznie przysłoniły żałobny nastrój, i tak tam nie obchodzą 1. Listopada. Pod hasłem Maćka Chełmickiego wolę powiedzieć "ale my żyjemy", bo tak z młodości pamiętam, zapalałyśmy spirytus w kieliszkach, powielając scenę z Popiołu i diamentu. We Francji to jest wolny dzień, ale w halloween dzieci też się bawiły. Życie tętniło.
Ja bardzo pamiętam o drogich Zmarłych, moje ulubione kanały to Historia, Polonia, Kultura, a tam jest dosyć o naszym nieszczęśliwym kraju, patriotach i prostych ludziach.
Nie znoszę tej próżności na grobach. Próżność wolę w życiu realnym. Jej obrazowym objawem jest moja młodsza córka, która obecnie przebywa na wymianie studenckiej w Portugalii. Siostra się do niej wybiera z wizytą. Poprosiła ostatnio, żeby laptopem z kamerką przejechać po szafie. Chce sobie przypomnieć jakie ma rzeczy i żeby siostra jej przywiozła coś nowego na wymianę. Bardzo to był zabawne dla mnie. Może dla innych będzie żałosne... A niech tam. Mnie ze starszą córką to rozbawiło.
I wolałbym tam z nią być teraz na plaży. Ale starsza córka się wkurzyła ostatnio i powiedziała, lepiej byłoby żebyś ty pojechała do Dominiki, bo ona już przesadza, a ja to jakoś zniosę. Magda ma serdecznie dosyć jej humorów.Zmiana nazwiska na bilecie może być droższa niż same bilety i nie wiem, jak to rozstrzygniemy. Trzeba Magdę ułagodzić, ze na plaży będzie spędzać czas.
A miałam napisać o Twierdzy Szyfrów. W następnym poście.
Podobało mi się w US, UK, bo zabawy halloweenowe skutecznie przysłoniły żałobny nastrój, i tak tam nie obchodzą 1. Listopada. Pod hasłem Maćka Chełmickiego wolę powiedzieć "ale my żyjemy", bo tak z młodości pamiętam, zapalałyśmy spirytus w kieliszkach, powielając scenę z Popiołu i diamentu. We Francji to jest wolny dzień, ale w halloween dzieci też się bawiły. Życie tętniło.
Ja bardzo pamiętam o drogich Zmarłych, moje ulubione kanały to Historia, Polonia, Kultura, a tam jest dosyć o naszym nieszczęśliwym kraju, patriotach i prostych ludziach.
Nie znoszę tej próżności na grobach. Próżność wolę w życiu realnym. Jej obrazowym objawem jest moja młodsza córka, która obecnie przebywa na wymianie studenckiej w Portugalii. Siostra się do niej wybiera z wizytą. Poprosiła ostatnio, żeby laptopem z kamerką przejechać po szafie. Chce sobie przypomnieć jakie ma rzeczy i żeby siostra jej przywiozła coś nowego na wymianę. Bardzo to był zabawne dla mnie. Może dla innych będzie żałosne... A niech tam. Mnie ze starszą córką to rozbawiło.
I wolałbym tam z nią być teraz na plaży. Ale starsza córka się wkurzyła ostatnio i powiedziała, lepiej byłoby żebyś ty pojechała do Dominiki, bo ona już przesadza, a ja to jakoś zniosę. Magda ma serdecznie dosyć jej humorów.Zmiana nazwiska na bilecie może być droższa niż same bilety i nie wiem, jak to rozstrzygniemy. Trzeba Magdę ułagodzić, ze na plaży będzie spędzać czas.
A miałam napisać o Twierdzy Szyfrów. W następnym poście.






